RAK
    Kto odkrył aferę w szpitalu w Mogilnie, a kto zgłosił ją w prokuraturze? I kiedy to wszystko się działo?

    Kto odkrył aferę w szpitalu w Mogilnie, a kto zgłosił ją w prokuraturze? I kiedy to wszystko się działo?

    468 odsłon
    Kto odkrył aferę w szpitalu w Mogilnie, a kto zgłosił ją w prokuraturze? I kiedy to wszystko się działo?

    Szpital w Mogilnie/fot. SPZOZ w Mogilnie

    Żadna publiczna lecznica nie współpracuje już ze spółkami neurochirurgów SPINE i SPINETEAM – ustaliło Polskie Radio PiK. Obie wciąż widnieją w KRS. Ich kapitał zakładowy to zaledwie po 5 tysięcy złotych.

    Afera wokół współpracy szpitala w Mogilnie ze spółką neurochirurgów odsłoniła polityczne powiązania, mechanizm działania i gigantyczne zarobki medyków. Nieprawidłowości w szpitalu w Mogilnie wykrył ówczesny p.o. dyrektora Jan Gessek. Funkcję pełnił od połowy maja do 30 września 2024 roku. Zawiadomienie do prokuratury złożyły dopiero w październiku nowe władze szpitala i powiatu. - Nie wyraziłem zgody na przeprowadzenie ani jednego takiego zabiegu - mówi Jan Gessek, obecnie dyrektor Specjalistycznego Szpitala Miejskiego w Toruniu. - W związku z powyższym - w ciągu mojej krótkiej, trzymiesięcznej historii bycia dyrektorem szpitala w Mogilnie - ani jeden taki zabieg nie został przez neurochirurgów zrealizowany. Co więcej, po prawnej analizie tej umowy, od razu ona została przeze mnie wypowiedziana - dodaje. - Po zatrudnieniu nowego dyrektora, mówimy tutaj o Sebastianie Jankiewiczu, po tygodniu sprawa wyszła na jaw. Zgłosiłem sprawę wraz z dyrekcją szpitala do prokuratury - opisuje starosta mogileński, Tomasz Krzesiński. - Dokumentacja medyczna szybko trafiła do archiwum, a umowa została głęboko schowana - dodaje obecny dyrektor szpitala w Mogilnie, Sebastian Jankiewicz. Spółka mogła działać w co najmniej 5 szpitalach (m.in. w Miastku, Pile, Wągrowcu i Sieradzu). Jak informuje Jan Gessek, w toruńskim szpitalu, któremu teraz szefuje, takiej współpracy nie było. - Jedną z pierwszych rzeczy, którą zrobiłem, było zweryfikowanie, czy taka umowa była zawarta w szpitalu miejskim. Takiej umowy nie było - podkreśla. Wojewódzkie oddziały NFZ wciąż sprawdzają wstecznie, czy neurochirurdzy pod nową nazwą (SPINETEAM) nie próbowali wejść do kolejnych szpitali powiatowych od końca 2025 do połowy 2026 roku. Dochodzenie prowadzi też prokuratura i CBA. Przypomnijmy:

    mogileński szpital w latach 20-23-2024 miał współpracować ze spółką neurochirurgów.

    Na podstawie umowy wykonywali zabiegi, a do dokumentacji wpisywali zawyżone koszty.

    NFZ nałożył na szpital karę w wysokości 2,6 mln zł - po przeprowadzonej w maju 2026 roku kontroli.

    Lecznica musi też zapłacić spółce zaległe faktury.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio PiK (Pomorza i Kujaw)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era