
Postępowanie prokuratorskie zostanie wznowione, jeśli pojawią się nowe ustalenia. / Fot. Michał Zaręba, archiwum
Śledczy przyznają: doszło do zniszczenia w świecie roślinnym w znacznych rozmiarach. Ale sprawę umorzono, bo śladu sprawcy brak.
Przypomnijmy na obszarze ok. 1,3 ha wycięto co najmniej 335 drzew. To teren objęty ochroną Natura 2000 - Dolina Dolnej Wisły, w sąsiedztwie rezerwatu przyrody Kępa Bazarowa. Lista zgromadzonych dowodów jest długa:
zeznania świadków,
oględziny miejsca zdarzenia - w tym oględziny uzupełniające przy użyciu drona,
miejska dokumentacja dotycząca przeprowadzonej kontroli drzewostanu spowodowanej nielegalną wycinką drzew,
zdjęcia obejmujące zniszczony obszar pozyskane z bazy zobrazowań lotniczych Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii,
nagrania z kamer monitoringu miejskiego,
dane z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Bydgoszczy,
opinia biegłego sądowego m.in. w dziedzinie chemii i inżynierii środowiska w celu oceny rozmiarów szkody spowodowanej nielegalnym wycięciem drzew na terenie będącym przedmiotem ww. postępowania związanej ze zniszczeniem lub uszkodzeniem roślin, zwierząt, grzybów lub ich siedlisk oraz siedlisk przyrodniczych,
opinia LK KWP w Bydgoszczy z zakresu badań mechanoskopijnych.
Mówi prokurator Izabela Oliver
Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio PiK (Pomorza i Kujaw)