
Rada Miasta Bydgoszczy podczas czwartkowej sesji jednogłośnie przyznała tytuł Honorowego Obywatela Miasta Stefanowi Pastuszewskiemu – poecie, pisarzowi, działaczowi opozycji antykomunistycznej i wieloletniemu radnemu. W chwili podejmowania uchwały laureat przebywał w szpitalu, gdzie dochodzi do zdrowia po przebytym udarze.
Inne z kategorii
Radni ponad podziałami
Decyzja zapadła bez głosów sprzeciwu. Wszyscy obecni na sesji radni poparli uhonorowanie człowieka, który od ponad pół wieku współtworzy życie społeczne, kulturalne i samorządowe Bydgoszczy. Głos zabrał też prezydent miasta, Rafał Bruski, który podkreślił, że Stefan Pastuszewski zawsze był oddanym działaczem społecznym, a mimo politycznych różnic, obaj darzyli się ogromnym szacunkiem.
Przez całe swoje życie wiele wycierpiał. Wiedząc, co to jest cierpienie, starał się innym pomagać do ostatnich chwil. Wierzę, że jeszcze wychodząc z tej choroby będzie dalej mógł pomagać i będziemy go w tym wspierać – powiedział. Prezydent przypomniał też, że Urząd Miasta wydał specjalną publikację, zawierającą interpelacje i fragmenty wystąpień Stefana Pastuszewskiego i zachęcił do zapoznania się z tymi tekstami, które stanowią świadectwo niezwykłego kunsztu językowego autora.
Poeta, opozycjonista i samorządowiec
Stefan Pastuszewski urodził się w 1949 roku w Bydgoszczy. Jest poetą, prozaikiem, eseistą, publicystą i historykiem, autorem kilkudziesięciu tomów poezji, powieści, książek historycznych i regionalistycznych. Przez lata współtworzył także bydgoskie środowisko literackie, będąc między innymi współzałożycielem i redaktorem miesięcznika „Akant”.
W latach 70. i 80. angażował się w działalność opozycyjną. Należał do najbardziej aktywnych działaczy NSZZ „Solidarność”, redagował niezależne wydawnictwa i prasę podziemną, a po wprowadzeniu stanu wojennego został internowany w Potulicach. Po zwolnieniu kontynuował pracę konspiracyjną, organizując niezależny obieg informacji i wydawnictw. Kierował podziemnym „Bydgoskim Podziemnym Serwisem Informacyjnym Solidarności”, współtworzył „Almanach Bydgoski”, odpowiadał za funkcjonowanie bydgoskiego Radia „Solidarność”. Wielokrotnie był zatrzymywany przez Służbę Bezpieczeństwa, aresztowany i skazany za działalność opozycyjną.
Szczególne miejsce w jego biografii zajmuje działalność w bydgoskim Prymasowskim Komitecie Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzinom, działającym przy bazylice św. Wincentego à Paulo. Komitet wspierał internowanych, więźniów politycznych oraz ich bliskich w najtrudniejszym okresie stanu wojennego.
Własną drogą po 1989 roku
Po przemianach ustrojowych Stefan Pastuszewski nie związał się z Komitetem Obywatelskim Lecha Wałęsy. Reprezentował środowisko Chrześcijańskiej Demokracji – Stronnictwa Pracy, reaktywowanego przez mecenasa Władysława Siłę-Nowickiego, jednego z najwybitniejszych obrońców opozycjonistów w czasach PRL. Od 1989 roku był wiceprezesem Zarządu Głównego tego ugrupowania, a w 1991 roku uzyskał mandat posła na Sejm I kadencji.
Przez wiele lat pełnił także funkcje samorządowe – był radnym Bydgoszczy, zastępcą prezydenta miasta oraz wiceprzewodniczącym sejmiku wojewódzkiego. Za działalność niepodległościową, społeczną i kulturalną został odznaczony m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, a także medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.
„Ikona Bydgoszczy”
Do decyzji rady miasta odniósł się przewodniczący klubu Bydgoskiej Prawicy Paweł Bokiej, który przez kilka kadencji zasiadał z Pastuszewskim w jednej ławie rady miasta.
Jest człowiekiem, którego chce się słuchać. Gdy zabierał głos, był jedyną osobą, pod wpływem której potrafiłem całkowicie zmienić zdanie. Jego argumenty nigdy nie wynikały z partyjnej dyscypliny, ale z głębokiej mądrości i miłości do naszego miasta – napisał w mediach społecznościowych. Bokiej wspominał również, że w czasie swojej pierwszej kadencji, jako najmłodszy radny, od początku spotkał się ze strony Stefana Pastuszewskiego z życzliwością i partnerskim traktowaniem. Jak podkreślił, to właśnie starszy kolega wprowadzał go w tajniki pracy samorządowej i miał istotny wpływ na jego sposób myślenia o służbie publicznej.
Nadanie tytułu Honorowego Obywatela Bydgoszczy to moment, w którym nasze miasto oficjalnie przypieczętowuje to, co wiedzieliśmy od dawna – Stefan Pastuszewski jest i na zawsze pozostanie ikoną Bydgoszczy. Panie Stefanie! Serdecznie gratuluję, życzę zdrowia i liczę, że niedługo się jeszcze spotkamy na sali sesyjnej bydgoskiego ratusza. Brakuje tu Pana strasznie! – napisał radny. Decyzja ucieszyła także innych radnych, także reprezentujących odmienne kluby. Wskazywano na ogromną kulturę dyskusji Stefana Pastuszewskiego, jego otwartość na argumenty drugiej strony, pełne zaangażowanie w działalność społeczną i pomoc potrzebującym. To, jak wspominano, właśnie jego starania doprowadziły w 2017 roku do rehabilitacji mieszkańców, którzy 18 listopada 1956 roku spalili zagłuszarkę. Stefan Pastuszewski konsekwentnie i publicznie podważał wyroki sądów PRL. Podczas procesu rehabilitacyjnego dostarczał kluczowych argumentów historycznych. Dowodził, że zniszczenie masztu na Wzgórzu Dąbrowskiego nie było aktem wandalizmu, lecz celowym, motywowanym patriotycznie uderzeniem w reżimową cenzurę.
(...) Nie znam innego radnego z prawej strony, który byłby taki delikatny, nie upierał przy sporach i się nie kłócił. Do niego potrafiły trafić argumenty – podkreślił radny Kazimierz Drozd z Lewicy. Stefan połączył wszystkie opcje polityczne. Za to kazał serdecznie podziękować. Nie tylko łączył Bydgoszcz, łączył też ludzi z Ukrainy. Niech jego dzieła dalej będą – dodał Bogdan Dzakanowski.
Redaktor Autor