
Po tragicznej śmierci 11-letniej dziewczynki, która we wtorek utonęła w Jeziorze Zamkowym w Wąbrzeźnie, głos zabrał burmistrz miasta Tomasz Zygnarowski. W obszernym oświadczeniu przekazał kondolencje rodzinie dziecka, odniósł się do pojawiających się pytań o bezpieczeństwo nad jeziorem oraz wyjaśnił, dlaczego na plaży nie było ratowników.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 30 czerwca, około godziny 18:05 na plaży nad Jeziorem Zamkowym w Wąbrzeźnie. Jak informowało Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Toruniu, Wojewódzkie Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy otrzymało zgłoszenie o prawdopodobnym utonięciu 11-letniej dziewczynki .
Do akcji skierowano ratowników WOPR Toruń, strażaków Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kluczową rolę odegrała Grupa Sonarowa Lipnowskiego WOPR, która zlokalizowała dziewczynkę pod wodą przy użyciu sonaru.
::news{"type":"see-also","item":"83228"}
Dziecko z jeziora wydobył nurek ze Specjalistycznej Grupy Wodno-Nurkowej PSP JRG 1 we Włocławku. Natychmiast rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową.
Akcja ratunkowa trwała blisko godzinę. Dziewczynka znajdowała się w stanie głębokiej hipotermii. Ratownikom udało się przywrócić jej czynności życiowe, po czym została przetransportowana do szpitala w Toruniu . Niestety, mimo wysiłków służb i lekarzy, życia dziecka nie udało się uratować.
Poruszające wpisy matki i siostry
Po tragedii wielu mieszkańców regionu do ostatnich chwil miało nadzieję, że 11-letnią Wiolę uda się uratować. Wątpliwości rozwiały dopiero poruszające wpisy opublikowane przez najbliższych dziewczynki.
Mama Wioli zamieściła w mediach społecznościowych przejmujące pożegnanie:
– Odeszłaś tak nagle, że świat na chwilę przestał istnieć. Choć nie mogę już trzymać Cię za rękę, noszę Cię w swoim sercu każdego dnia. Miłość matki nie zna końca – sięga aż do nieba. ::news{"type":"see-also","item":"83255"}
Krótki, ale równie poruszający wpis opublikowała również siostra dziewczynki:
– Tęsknię myszko bardzo... Kocham cię kochanie. Spoczywaj w spokoju. Pod wpisami pojawiły się setki komentarzy od mieszkańców i znajomych rodziny . Liczba reakcji przekroczyła już pół tysiąca.
– Wyrazy współczucia dla całej rodziny.– Trzymajcie się.– Najszczersze kondolencje dla Was wszystkich. Burmistrz: "To nie kwestia oszczędności"
Po tragedii w mediach społecznościowych pojawiły się liczne pytania dotyczące bezpieczeństwa nad Jeziorem Zamkowym oraz braku ratowników wodnych. Do tych głosów odniósł się burmistrz Wąbrzeźna Tomasz Zygnarowski.
– W związku z tragedią, do jakiej doszło wczoraj na jeziorze Zamkowym, składam najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim dziewczynki, która utonęła. To niewyobrażalnie bolesne wydarzenie dla jej najbliższych i ogromna tragedia dla całej naszej społeczności. Jestem głęboko poruszony tym, co się stało – napisał burmistrz.
Jak podkreślił, kwestia braku ratowników nie wynika z oszczędności .
– Koszty i pieniądze nie mają tu absolutnie żadnego znaczenia. Odkąd powstała zmodernizowana plaża, każdego roku usilnie zabiegamy o zatrudnienie ratowników. Niestety, zderzamy się z ogólnopolskim problemem – drastycznym brakiem wykwalifikowanych osób na rynku pracy – wyjaśnił.
Burmistrz przypomniał, że miasto podejmowało próby rozwiązania problemu poprzez organizację bezpłatnych kursów dla przyszłych ratowników , próby utworzenia lokalnej jednostki WOPR oraz poszukiwanie ratowników choćby na weekendowe dyżury.
– Niestety, żadne z tych działań nie przyniosło skutku. To systemowy kryzys trwający od kilkunastu lat – podkreślił.
Dwa kluczowe fakty
Tomasz Zygnarowski zwrócił również uwagę na dwa istotne aspekty wtorkowej tragedii. Po pierwsze, jak zaznaczył, do zdarzenia nie doszło na terenie wyznaczonego kąpieliska . Po drugie, do tragedii doszło około godziny 18:05, czyli – według burmistrza – po godzinach standardowych dyżurów ratowników na tego typu obiektach.
Burmistrz przypomniał również, że funkcjonujący nad jeziorem wodny plac zabaw jest regularnie serwisowany, a w tym roku zakupiono do niego nowe elementy. Dodał także, że dzięki środkom z budżetu obywatelskiego Ochotnicza Straż Pożarna w Wąbrzeźnie otrzyma w tym roku podwodnego drona, który ma wspierać działania ratownicze.
– Dziś jednak żadne słowa ani sprzęt nie cofną czasu. Bardzo proszę Państwa, abyśmy w tych najtrudniejszych chwilach powstrzymali się od wzajemnych oskarżeń i uszanowali ból rodziny – zakończył burmistrz Wąbrzeźna.
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Dzien Dobry Torun (ddtorun.pl)