•22 lipca Jakub Kochowicz o budżecie: Chcemy, by mieszkańcy robili te projekty z nami
Czy każdy mieszkaniec poradzi sobie z napisaniem wniosku do Budżetu Obywatelskiego? Jak uniknąć najczęstszych błędów i co dzieje się z projektami, które odrzucono, ale... zyskały duże poparcie lub podobały się mieszkańcom? O kulisach partycypacji, nowatorskim systemie przeliczania głosów i o tym, dlaczego gmina robi więcej, niż musi, rozmawiamy z Jakubem Kochowiczem, sekretarzem Gminy Świecie.
Redakcja: Dla kogo tak naprawdę jest Budżet Obywatelski? Czy zwykły Kowalski poradzi sobie z przebrnięciem przez wszystkie urzędowe procedury?
Jakub Kochowicz: Budżet jest bez wyjątku dla każdego mieszkańca naszej gminy. I mówię to z pełną odpowiedzialnością – tak, zwykły Kowalski bez problemu sobie poradzi! Formularz jest maksymalnie uproszczony. Dla władz gminy cała ta filozofia włączania ludzi w sprawy miasta jest kluczowa. To nie jest po prostu pula pieniędzy do wydania, ale pewien styl zarządzania.
Co więcej, jako gmina wcale nie musimy tego robić – ustawowy obowiązek mają miasta na prawach powiatu. My wydzielamy te środki (a także dofinansowujemy Fundusz Sołecki ponad standard), bo wierzymy w oddolne inicjatywy.
Wielu mieszkańców boi się jednak „papierologii”. Załączniki, kosztorysy... Jak im pomagacie?
— Zdajemy sobie sprawę, że ktoś, kto składa wniosek pierwszy raz, może poczuć się przytłoczony. Dlatego organizujemy spotkania informacyjne w lipcu o godzinie 17:00. Zależy nam, by odbywały się po godzinach pracy urzędu – nikt przecież nie będzie brał dnia urlopu, żeby przyjść na godzinne spotkanie.
Oprócz tego drzwi urzędu są otwarte na co dzień. Można przyjść do mnie czy do kierowników poszczególnych wydziałów i zapytać: „Ile to może kosztować?”, „Czy ten grunt należy do gminy?”, „Czy potrzebny jest projekt?”. Im lepiej przemyślany i skonsultowany projekt na starcie, tym łatwiej go potem zrealizować.
Główna rada dla wnioskodawców.
— Zachęcam każdego: nie pisz wniosku tylko przez pryzmat własnych potrzeb. Napisz go tak, aby był atrakcyjny dla innych mieszkańców, którzy będą na niego głosować
Zdarzało się, że wartościowe projekty odpadały z przyczyn formalnych. Co jest najczęstszą przyczyną?
— Przede wszystkim błędy w listach poparcia. Jeżeli wymagane jest np. 30 podpisów, a ktoś przyniesie 28 albo poda samo imię i nazwisko oraz wpisze „Świecie” bez dokładnego adresu ulica i numeru – musimy taki wniosek odrzucić. Z przepisów uchwały wynika wprost, że brakujących podpisów nie można uzupełniać po złożeniu wniosku. Co do adresu, to musimy po prostu mieć możliwość zweryfikowania, czy dana osoba rzeczywiście jest mieszkańcem naszej gminy.
Druga kwestia to realność czasowa. Projekt musi zamknąć się w jednym roku budżetowym . Nie można go etapować – np. w jednym roku robić projektu, a w drugim budowy. Zrobienie projektu, uzyskanie decyzji o warunkach zabudowy czy pozwoleń potrafi zająć kilka miesięcy. Jeśli widzimy, że z przyczyn proceduralnych fizycznie nie zdążymy wykonać prac do grudnia, komisja musi taki projekt odrzucić.
A co z kosztami? Przecież nie każdy mieszkaniec musi się na tym znać.
— Tu akurat jesteśmy elastyczni. Jeśli we wniosku pojawią się błędy rachunkowe albo niedoszacowanie (np. ktoś zapomni doliczyć 10 tysięcy złotych na wymagany projekt budowlany), jako komisja kontaktujemy się z wnioskodawcą. W formie dialogu i partnerstwa poprawiamy te szacunki. Co ważne, nigdy nie zmieniamy niczego za plecami autora!
Załóżmy, że wniosek wygrywa. Co dzieje się dalej? Urzędnicy przejmują temat, a pomysłodawca dostaje gotowy produkt?
— Właśnie chcemy uniknąć takiego podejścia! Przejmujemy oczywiście na siebie pełną odpowiedzialność prawną i finansową – przetargi, umowy, procedury, bo to są publiczne pieniądze. Ale wnioskodawców angażujemy w sam proces realizacji.
Mówimy: „To jest Twój pomysł, rób go z nami!”. Chodzi o to, żeby efekt końcowy w 100% odpowiadał intencji pomysłodawcy. W ubiegłych latach fantastycznie sprawdziło się to m.in. przy zakupie łodzi dla YCM Columbus czy projektach strażackich. Mieszkańcy stają się w pewnym sensie współkoordynatorami.
„Koniec głosowania to nie czas na strzelanie korkami od szampana. Wtedy zaczyna się wspólna praca” Budżet Obywatelski to nie tylko chodniki i place zabaw?
— Zdecydowanie! Oczywiście infrastruktura – skwerki, remonty świetlic czy sprzęt dla OSP – jest bardzo widoczna i potrzebna. Ale bardzo mocno zachęcamy do składania tzw. projektów miękkich , które integrują społeczeństwo.
Wymienię tylko kilka przykładów: rajdy rowerowe, wydanie książki o lokalnej sztuce czy miejskie murale. To są często tańsze inicjatywy, ale kapitalnie aktywizują ludzi i zostawiają trwały ślad w społeczności.
Jakiś czas temu zmienił się system głosowania. Jak on się sprawdza?
— Znakomicie. W Świeciu stosujemy tzw. mieszaną metodę przeliczania głosów (konsultowaną z prof. Skowronem). System jest tak skonstruowany, że aż 98% głosujących ma satysfakcję, iż przynajmniej jeden z wybranych przez nich projektów przeszedł do realizacji!
Co ciekawe, a wiele osób o tym zapomina — głosują dosłownie wszyscy. W głosowaniu w gminie Świecie nie ma limitu wieku. Prawa do głosu posiadają również dzieci i młodzież.
Niektóre projekty dostają „drugie życie”.
— Jeśli wniosek był wartościowy, ale przegrał w głosowaniu z braku minimalnej liczby głosów (lub braku środków w puli BO), Burmistrz wraz z Radą Miejską mogą wprowadzić go do realizowania ze standardowego budżetu gminy. Stało się tak m.in. z pomostem przy YCM Columbus czy budynkiem gospodarczym w Głogówku Królewskim.
Jeśli ktoś ma pomysł, ale nie wie, jak zabrać się za wniosek to gdzie może szukać wsparcia?
— W zależności od tematu wniosek w urzędzie wspierają konkretni opiekunowie – sprawy sportu koordynuje Anna Herman, tereny zielone Magda Arczeńska, sprawy społeczne i promocyjne ja (czyli Jakub Kochowicz), a projekty strażackie Marcin Kulewski.
Ważne terminy na koniec!
— Składanie wniosków mija 31 lipca (w piątek). Mam apel by nie czekać na ostatnią chwilę! Wnioski najlepiej składać osobiście w Biurze Obsługi Mieszkańca (BOM) – otrzymacie wówczas oficjalne potwierdzenie z pieczątką i pewność, że dokumenty wpłynęły na czas.
Zapraszamy na spotkanie
Co sądzisz na ten temat?