
Your browser does not support the audio element 1.
Anna Kruzińska: Ja dzisiaj chciałabym się zapytać o Twoją historię i chciałabym, żebyś się podzieliła z nami właśnie tym wszystkim, co cię w życiu spotkało i doprowadziło do tego miejsca, w którym jesteś, czyli tworzeniu na własnych zasadach w swoim własnym biznesie. To co, zaczynamy?
Aneta Bober-Kościańska: Okej, zaczynamy.
Zaczynamy od początku, pamiętaj, od tej małej dziewczynki, o której mi opowiadałaś.
Aneta Bober-Kościańska: Dobrze, no to w takim razie na początku, jak byłam małą dziewczynką, uwielbiałam rysować, malować. Uczęszczałam do ośrodka twórczości dziecka w Toruniu na cotygodniowe zajęcia.
A wiesz może, skąd ci się to wzięło? Było to odziedziczone po mamie, babci, tacie? Czy tak naprawdę po prostu z samej siebie wynikało?
Aneta Bober-Kościańska: Myślę, że z samej siebie, chociaż u mnie w rodzinie są takie artystyczne dusze. Moje babcie były krawcowymi…
No tak, no to przecież, fach w ręku.
Aneta Bober-Kościańska: Fach w ręku, tak. Tworzyły, szyły sukienki, różne stroje i tak dalej, więc myślę, że to gdzieś…
No musiały najpierw sobie naszkicować w głowie albo na szablonie, to co chcą uszyć.
Aneta Bober-Kościańska: Dokładnie, dokładnie. Natomiast jeżeli chodzi o moich rodziców, to nie wiem czy mają jakieś talenty artystyczne, bardziej analityczne. Natomiast ja bardzo lubiłam rysować, malować. Zawsze jak zaczynałam to robić, to po prostu traciłam poczucie czasu.
To tylko część naszego wywiadu. Całość możesz obejrzeć i wysłuchać poniżej.