RAK
    Paulina Gałązka o życiu w spektrum autyzmu: „Całe życie uczysz się maskować"

    Paulina Gałązka o życiu w spektrum autyzmu: „Całe życie uczysz się maskować"

    1842 odsłon
    Paulina Gałązka o życiu w spektrum autyzmu: „Całe życie uczysz się maskować"

    Gdy podczas półfinału „Tańca z Gwiazdami" Paulina Gałązka powiedziała publicznie, że jest osobą w spektrum autyzmu, wywołała falę zainteresowania i identyfikacji wśród widzów. W rozmowie z WP abcZdrowie aktorka opowiedziała o swojej diagnozie, codziennym życiu i tym, co chciałaby przekazać innym kobietom w spektrum, które jeszcze nie wiedzą, że nimi są.

    Diagnoza w dorosłości

    Gałązka przyznała, że przez wiele lat czuła się „dziwna" i „inna", ale nie potrafiła tego nazwać. Diagnoza przyniosła ulgę – choć samo pierwsze spotkanie z diagnostką było szokiem. Usłyszała wtedy, że jest „typowym przypadkiem" kobiety w spektrum: sprawnej intelektualnie, dobrze funkcjonującej, ale świetnie maskującej swoje autystyczne cechy.

    Maskowanie to klucz do zrozumienia jej doświadczenia. Jak wyjaśniła w rozmowie z WP abcZdrowie, bycie osobą autystyczną oznacza całożyciową naukę ukrywania cech, które są społecznie niepożądane – wyraźnej emocjonalności, potrzeby stimmingu, odmiennego sposobu postrzegania sytuacji. To właśnie dlatego – jak mówi – autyzm jest najbardziej „hollywoodzką" formą neuroróżnorodności: aktorzy w spektrum przygotowują się do roli przez całe życie, zanim w ogóle wejdą na plan.

    Obserwator, nie uczestnik

    Autyzm dał jej też coś rzadkiego: wyjątkowy zmysł obserwacji. Gałązka przyznaje, że mogłaby napisać książkę o tym, jak funkcjonują ludzie. To doskonałe podłoże do zawodu aktorki. Cena jest jednak wysoka – zamiast po prostu żyć i czerpać radość, trzeba bez przerwy pilnować, żeby nie wypaść z roli.

    W życiu prywatnym porusza się w małym, sprawdzonym kręgu – otacza się tylko osobami, które zna od kilkunastu lat. Struktury i rytuały, które dla wielu ludzi są ograniczeniem, dla niej są bezpieczną ramą. Na planie filmowym, gdzie każdy ma określoną funkcję i jasne zasady, czuje się znacznie lepiej niż w wielu codziennych sytuacjach.

    Do dziewczyn, które jeszcze nie wiedzą

    Gałązka ma wyraźny przekaz do kobiet, które czują się „niedopasowane", ale nie mają jeszcze diagnozy. Mówi wprost: słusznie czują się źle, bo tak właśnie są postrzegane przez otoczenie – szczególnie w Polsce, gdzie istnieje wyraźny i trudny do spełnienia dla kobiet w spektrum wzorzec kobiecości. Jej rada: szukać ludzi podobnych do siebie i iść tam, gdzie można być w pełni akceptowaną.

    Co sądzisz na ten temat?

    komentarz (1)

    Dodaj komentarz

    Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu . Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

    Czytaj cały artykuł u źródła — Dzien Dobry Wloclawek (ddwloclawek.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era