
Bydgoszcz to miasto-gąbka? Sprawdzamy, czy zarządcy byli przygotowani na ostatnie zalania/fot. OSP Solec Kujawski/Archiwum
W sobotę sieć obiegły zdjęcia i filmy z zalanych bydgoskich ulic, m.in. Jagiellońskiej, Nakielskiej i Bielickiej. Basen utworzył się przy Galerii Rondo czy na Wyspie Młyńskiej. Zatopiony był też Park Centralny. Sprawdzamy zatem czy zarządcy infrastruktury byli przygotowani na taki scenariusz i czy, ich zdaniem, zbiorniki retencyjne zdały egzamin.
Jak dowiadujemy się ze strony Miejskich Wodociągów, „wybudowane w pierwszej fazie projektu zbiorniki retencyjne w Bydgoszczy doskonale zdały egzamin - podobnie jak podczas ostatnich anomalii pogodowych, przyjęły one ogromne ilości wody i skutecznie odciążyły sieć kanalizacyjną”. MWIK podkreśla również, że obecnie w budowie jest 35 kolejnych, a ekipy techniczne pracowały „od wczesnych godzin porannych (...) na pełnych obrotach”. Poprosiliśmy o komentarz do mikrofonu, ale otrzymaliśmy odpowiedź, że spółka czeka na pełne dane z soboty, które analizuje. Wodociągi dodają, że dobre działanie systemu zależy także od chociażby studzienek, za które odpowiada Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. - Na bieżąco przeprowadzamy niezbędne prace związane z utrzymaniem wpustów i przykanalików odwadniających drogi oraz reagujemy na wszystkie sygnały dotyczące infrastruktury drogowej - mówi Katarzyna Muszyńska, rzecznik prasowy ZDMiKP. Stacja pogodowa na Glinkach wskazała 36 l/mkw - tyle w sobotę mogło spaść deszczówki. Pytanie, czy w dobie zmieniającego się klimatu jakikolwiek system jest w stanie sobie poradzić w stu procentach? W miastach przy dużych, zabetonowanych powierzchniach jest to trudne zadanie. Fakt jest taki, że z wielu zalanych miejsc woda szybko zniknęła. Jak byłoby bez tego systemu? Czekamy na analizy MWIK.
Relacja Damiana Klicha
Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio PiK (Pomorza i Kujaw)