
4
Nie żyje zaledwie 11-letnia Wiola. Dziewczynka we wtorkowy wieczór została wyłowiona z Jeziora Zamkowego w Wąbrzeźnie (woj. kujawsko-pomorskie), a po reanimacji trafiła do szpitala dziecięcego w Toruniu. Niestety lekarzom nie udało się jej uratować.
Jak już pisaliśmy na ototorun.pl, dziewczynka zniknęła pod wodą we wtorek około godz. 18:00. Zaginięcie zgłosiła jej dwa lata starsza koleżanka. Na niestrzeżoną plażę do Wąbrzeźna zjechały wszystkie służby ratunkowe.
Po dwóch godzinach poszukiwań sonar wykrył ciało. Nurkowie natychmiast wyciągnęli dziewczynkę na powierzchnię. Na plaży trwała dramatyczna walka o życie 11-latki. Po 50 minutach jej serce zaczęło delikatnie bić.
Cud na plaży
Obecni na miejscu ratownicy i policjanci mówili o cudzie. Niewielu się spodziewało, że uda się przywrócić czynność serca, bo dziewczynka przebywała pod wodą przez dwie godziny.
Dziewczynka została przetransportowana przez śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala dziecięcego w Toruniu . Lekarze przez kilka godzin walczyli o jej życie. Niestety nie udało się jej uratować.
Matka pożegnała córeczkę
Podkom. Krzysztof Świerczyński przekazał także, że z uwagi na stan psychiczny rodziców i zaistniałą sytuację czynności z ich udziałem są obecnie praktycznie niemożliwe.
W nocy z wtorku na środę matka dziewczynki opublikowała wzruszający wpis w mediach społecznościowych. Kobieta dodała zdjęcie 11-letniej dziewczynki z podpisem: „Odeszłaś tak nagle, że świat na chwilę przestał istnieć. Choć nie mogę już trzymać Cię za rękę, noszę Cię w swoim sercu każdego dnia. Miłość matki nie zna końca – sięga aż do nieba”.
Oczywiście pod postem praktycznie co chwilę pojawiają się nowe komentarze. Wszyscy znajomi i przyjaciele rodziny składają kondolencje i deklarują modlitwę.