RAK
    9 radiowozów i obława pod Włocławkiem. Mieszkańcy bali się wyjść z domówNA SYGNALE

    9 radiowozów i obława pod Włocławkiem. Mieszkańcy bali się wyjść z domówNA SYGNALE

    3458 odsłon
    9 radiowozów i obława pod Włocławkiem. Mieszkańcy bali się wyjść z domówNA SYGNALE

    Dziewięć radiowozów, straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego i policyjne poszukiwania. Takie sceny rozegrały się w środowy wieczór, 1 lipca, w Woli Sosnowej w gminie Lubraniec. Mieszkańcy mówią o prawdziwej obławie i strachu przed agresywnym mężczyzną, którego od dawna uważają za osobę nieobliczalną. Policja przedstawia jednak znacznie bardziej stonowaną wersję wydarzeń i podkreśla, że interwencja dotyczyła konfliktu rodzinnego.

    Widok pięciu policyjnych radiowozów pędzących ulicą Kruszyńską we Włocławku wzbudził niepokój mieszkańców. Jak się później okazało, był to jedynie wierzchołek dużej akcji służb prowadzonej w Woli Sosnowej w gminie Lubraniec . Na miejscu pojawiło się około dziewięciu radiowozów , straż pożarna i zespół ratownictwa medycznego. Mieszkańcy mówią o obławie, policja o rodzinnej sprzeczce.

    Roiło się od służb. Nigdy wcześniej nie widziałam tutaj takiej akcji . Ludzie dostawali informacje, żeby zachować ostrożność , bo policja szuka mężczyzny, który może mieć przy sobie nóż

    • relacjonuje jedna z mieszkanek .

    Według mieszkańców , około 36-letni mieszkaniec miejscowości miał wcześniej zaatakować swojego ojca , a następnie uciec i ukryć się przed służbami.

    Ludzie się boją , bo wszyscy go tutaj znają. To nie jest osoba, która pierwszy raz sprawiła problemy. Były sytuacje, że powybijał szyby w świetlicy, uszkadzał zamki. Mieszkańcy uważają go za osobę nieobliczalną

    • mówi nasza rozmówczyni.

    Policja: doszło do sprzeczki ojca z synem

    Pierwszy komunikat policji znacząco odbiegał od relacji mieszkańców.

    Wczoraj po godzinie 18.00 zostaliśmy powiadomieni, że w gminie Lubraniec na jednej z posesji doszło do nieporozumienia pomiędzy ojcem a synem. W trakcie sprzeczki ojciec został przez syna uderzony. Po zdarzeniu syn się oddalił. Z uwagi na to, że mężczyzna nie chciał złożyć zawiadomienia na syna, interwencja została zakończona przekazała podkom. Renata Wróblewska-Czaplicka z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.

    Ze względu na dużą rozbieżność pomiędzy relacjami mieszkańców a oficjalnym komunikatem ponownie skontaktowaliśmy się z policją.

    "Doszło do awantury z użyciem tępego narzędzia"

    Jak wyjaśnił rzecznik włocławskiej policji, pierwsze informacje przekazane funkcjonariuszom wskazywały na poważniejszy charakter zdarzenia.

    Doszło do awantury pomiędzy ojcem i synem z użyciem tępego narzędzia. Na początku podjęte były czynności mające na celu odnalezienie osoby, która oddaliła się z miejsca zdarzenia

    • usłyszeliśmy.

    To właśnie dlatego na miejsce skierowano tak duże siły policyjne.

    Chodziło o odnalezienie tej osoby i sprawdzenie terenu

    • relacjonuje policjantka .

    Jak ustaliliśmy, straż pożarna pomagała policjantom podczas poszukiwań. Strażacy mieli m.in. otworzyć jeden z pustostanów i oświetlać teren działań.

    Dnia 1.07.2026 r. o godzinie 20:25 zostaliśmy zadysponowani do miejscowości Wola Sosnowa do pomocy funkcjonariuszom Policji przy otwarciu drzwi budynku mieszkalnego oraz budynków gospodarczych. Na miejscu działał zastęp OSP KSRG Zgłowiączka, ZRM oraz liczne siły Policji

    • czytamy w mediach społecznościowych druhów ze Zgłowiączki.

    Poszukiwania zakończono po decyzji ojca

    Ostatecznie policyjne działania zakończono , gdy pokrzywdzony ojciec poinformował funkcjonariuszy, że nie zamierza składać zawiadomienia przeciwko synowi.

    • Później ustalono, że ojciec nie będzie składał zawiadomienia . Interwencja została zakończona - przekazała policja .

    Funkcjonariusze podkreślają również, że zdarzenie dotyczyło konfliktu rodzinnego na terenie prywatnej posesji.

    Choć interwencja została zakończona, środowe wydarzenia wywołały wśród mieszkańców Woli Sosnowej ogromne poruszenie.

    • Nie widziałam jeszcze, żeby do rodzinnej awantury przyjechało dziewięć radiowozów. Ludzie naprawdę boją się tego człowieka - przyznaje jedna z mieszkanek .

    Relacje mieszkańców i oficjalne stanowisko policji różnią się w wielu szczegółach. Nie zmienia to jednak faktu, że środowy wieczór w Woli Sosnowej był jednym z najbardziej niespokojnych od lat. Skala działań służb sprawiła, że mieszkańcy do dziś zastanawiają się, co tak naprawdę wydarzyło się na jednej z posesji w ich miejscowości.

    Co sądzisz na ten temat?

    komentarz (1)

    Dodaj komentarz

    Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu . Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

    Czytaj cały artykuł u źródła — Dzien Dobry Wloclawek (ddwloclawek.pl)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era