
Toruńscy żużlowcy zdominowali gospodarzy w Częstochowie i wygrali 53:37 w meczu 3. rundy PGE Ekstraligi. Liderzy PRES Toruń pokazali bardzo dobrą formę, a trener Piotr Baron mógł pozwolić sobie na rotację składem w końcówce spotkania. Sprawdziliśmy, jak poszczególni zawodnicy poradzili sobie pod Jasną Górą i wystawiliśmy im oceny w skali 1-6.
Mocne uderzenie liderów PRES Toruń pod Jasną Górą
Piątkowy pojedynek od początku przebiegał pod dyktando gości . Torunianie wykorzystali błędy Włókniarza i już po pierwszej serii prowadzili różnicą 10 punktów . Spory wpływ na ten wynik miała sytuacja z 4. biegu , gdy sędzia wykluczył zawodnika gospodarzy za błąd regulaminowy . Sebastian Szostak wyjechał na tor ze złym numerem startowym, co zamieniło remis w podwójne zwycięstwo PRES Toruń.
Drużyna z Torunia kontrolowała mecz już do samego końca . Robert Lambert i Emil Sajfutdinow byli dla rywali niemal nieuchwytni . Ich jazda pozwoliła sztabowi szkoleniowemu na sprawdzenie rezerwowych pod koniec spotkania.