
Wojewódzki Szpital Zespolony im. Ludwika Rydygiera w Toruniu znalazł się w centrum poważnych oskarżeń dotyczących funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Jak opisuje w piątek, 3 lipca, Wirtualna Polska, lekarze i przedstawiciele środowiska medycznego zarzucają placówce nieprawidłowości przy obsadzie dyżurów, które – ich zdaniem – mogły stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów. Dyrekcja szpitala zdecydowanie odpiera te zarzuty.
Jak informuje w swoim materiale Wirtualna Polska, Porozumienie Rezydentów domaga się pilnej i niezależnej kontroli Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu . Według rozmówców portalu, podczas części dyżurów na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym brakowało lekarzy , a luki miały być uzupełniane przez specjalistów pełniących jednocześnie dyżury na innych oddziałach.
– Podczas części dyżurów w SOR brakuje lekarza, a pacjentami opiekują się lekarze zatrudnieni w innych oddziałach szpitalnych, którzy jednocześnie wykonują swoje podstawowe obowiązki w oddziałach macierzystych i na blokach operacyjnych – powiedział w rozmowie z WP abcZdrowie Władysław Krajewski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów.
Jak podkreśla Wirtualna Polska, przedstawiciele środowiska lekarskiego mówią wprost o zagrożeniu dla zdrowia i życia pacjentów oraz o próbach ukrywania problemu.
OZZL: "To nie były pojedyncze przypadki"
Jak opisuje Wirtualna Polska, podobne stanowisko przedstawiła Grażyna Cebula-Kubat, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy . W rozmowie z portalem podkreśliła, że osobiście zapoznawała się z dokumentacją dotyczącą dyżurów.
– Nieprawidłowości w obsadzie dyżurów na SOR w wojewódzkim szpitalu w Toruniu to nie były jednostkowe sytuacje, to się działo notorycznie. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo byłam tam dwukrotnie w tym roku – cytuje jej wypowiedź Wirtualna Polska.
Według relacji lekarki, lekarze mieli być wpisywani do grafików SOR, mimo że w tym samym czasie wykonywali obowiązki na oddziałach macierzystych.
– W Toruniu zapełniano luki w grafikach na SOR lekarzem, który w tym samym czasie miał dyżur na oddziale macierzystym. To jest niezgodne z prawem – mówiła dr Cebula-Kubat w rozmowie z WP.
Pojawiają się zarzuty o zastraszanie lekarzy
Jak wynika z publikacji Wirtualnej Polski, część lekarzy miała być zmuszana do pracy w takich warunkach: – Znam sytuacje zastraszania rezydentów, którzy odmawiali pracy w takich warunkach. Słyszeli, że jeśli odmówią, to mogą się już pakować – powiedziała portalowi przewodnicząca OZZL.
Zdaniem rozmówców Wirtualnej Polski problem miał mieć charakter systemowy, a osoby zgłaszające nieprawidłowości miały doświadczać konsekwencji służbowych.
Szpital: "Wszystko odbywa się zgodnie z przepisami"
Do zarzutów odniósł się rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu Janusz Mielcarek. Jak podaje Wirtualna Polska, szpital zaprzecza, aby dochodziło do nieprawidłowości.
Rzecznik wyjaśnił, że na SOR zatrudnieni są lekarze medycyny ratunkowej oraz lekarze delegowani z poszczególnych oddziałów, którzy na czas pełnienia dyżuru w SOR mają być zwolnieni z obowiązków w oddziałach macierzystych. Jednocześnie szpital podkreśla, że dotychczasowe kontrole przeprowadzone przez wojewodę kujawsko-pomorskiego nie wykazały nieprawidłowości ani w zakresie obsady kadrowej, ani prowadzonej dokumentacji medycznej.
Pojawiają się pytania o rozbieżności w dokumentacji
Jak opisuje Wirtualna Polska, Porozumienie Rezydentów domaga się również wyjaśnienia możliwych rozbieżności pomiędzy rzeczywistymi grafikami dyżurów a dokumentami przekazywanymi do Narodowego Funduszu Zdrowia.
– Na własne oczy widziałam grafik dyżurów na SOR z jednego miesiąca, w którym były luki. Lekarze poprosili NFZ o informacje, jaki grafik dyżurów został do nich oficjalnie wysłany ze szpitala. W odpowiedzi Fundusz przekazał, że wszystko jest jak należy – mówiła Wirtualnej Polsce Grażyna Cebula-Kubat.
Konferencja prasowa radnych PiS jeszcze dziś
Sprawa będzie przedmiotem konferencji prasowej, którą na czwartek, 3 lipca, przed Urzędem Marszałkowskim w Toruniu zapowiedzieli radni Prawa i Sprawiedliwości – Michał Jakubaszek i Adrian Mól.
Jak informują organizatorzy, podczas konferencji odniosą się do informacji opisywanych przez Wirtalną Polskę i "Gazetę Polską Codziennie", dotyczących m.in. możliwej bilokacji lekarzy, rozbieżności w grafikach, braków kadrowych oraz sygnałów zgłaszanych przez pracowników szpitala.
– Sprawa dotyczy bezpieczeństwa pacjentów oraz funkcjonowania jednej z najważniejszych placówek medycznych w regionie. Dlatego wymaga pilnych, rzetelnych i transparentnych wyjaśnień ze strony instytucji odpowiedzialnych za nadzór nad szpitalem – podkreślają radni.
Konferencję zaplanowano na 12:15.
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Dzien Dobry Torun (ddtorun.pl)