Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu/Fot. Mariusz Luda
Kontrola jest efektem doniesień medialnych o rzekomych nieprawidłowościach w placówce. Medycy mieli alarmować m.in o tym, że luki w grafikach na Szpitalnym Oddział Ratunkowym są wypełniane przez lekarzy, którzy w tym samym czasie dyżurowali na innym oddziale.
- Są informacje o potencjalnych nieprawidłowościach, a ponieważ najważniejsze jest dobro pacjentów, nie mogliśmy pozostać obojętni na te informacje i zareagowaliśmy podjęciem natychmiastowej kontroli, która dziś się rozpoczęła - mówi Barbara Nawrocka, rzeczniczka kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ. Toruńscy radni PiS oczekują od wojewody i marszałka województwa wyjaśnienia sprawy. - Ratownictwo medyczne jest nadzorowane przez wojewodę kujawsko-pomorskiego - przypomina przewodniczący klubu Adrian Mól. - W imieniu mieszkańców Torunia wzywamy pana marszałka do pilnego zlecenia niezależnej kontroli funkcjonowania SOR-u Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu, objęcia kontrolą grafików pracy lekarzy oraz rzeczywistej obsady dyżurowej. Do doniesień medialnych odniosła się Iwona Skonieczna-Zielak, koordynatorka Oddziału Ratowniczego. - Zdarzają się sytuacje zagrożenia życia, gdy ta druga osoba musi czasowo towarzyszyć na bloku operacyjnym. Jest to sytuacja tymczasowa, natomiast absolutnie nie zdarzają się sytuacje, żeby jeden lekarz pełnił dyżur na dwóch oddziałach.
Relacja Michała Zaręby
Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio PiK (Pomorza i Kujaw)