
Coraz więcej mieszkańców Chełmży zwraca uwagę na niebezpieczne sytuacje z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. Dyskusję wywołał wpis opublikowany w grupie Chełmża INFO na Facebooku. Jego autor opisuje zdarzenie, do którego miało dojść podczas spaceru z rodziną na jednym z osiedli.
::addons{"type":"alert"}
Jak relacjonuje mieszkaniec, jego niespełna 5-letnia córka zatrzymała się na chwilę, aby pogłaskać psa . W tym samym momencie zza budynku miało wyjechać dwóch chłopców poruszających się na elektrycznych hulajnogach.
– Jeden z nich jechał około 30 km/h i minął moją córkę w odległości mniej więcej 40 centymetrów. Nie zwolnił i przy tej prędkości nie miałby żadnej możliwości wyhamowania. Wystarczyłoby, żeby córka zrobiła pół kroku w bok – napisał autor wpisu.
Jak podkreśla, jego zdaniem zderzenie z rozpędzoną hulajnogą mogłoby zakończyć się bardzo poważnymi obrażeniami.
"To nie jest pojedynczy przypadek"
Autor wpisu zaznacza, że podobne sytuacje mają zdarzać się regularnie . Według jego relacji grupy młodych użytkowników hulajnóg często poruszają się po chodnikach z dużą prędkością, ścigają się i wyjeżdżają zza budynków, nie zwracając uwagi na pieszych.
Jednocześnie podkreśla, że nie chodzi o zakazywanie korzystania z hulajnóg elektrycznych, lecz o większą odpowiedzialność i bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.
Na zakończenie zaapelował do mieszkańców o zgłaszanie podobnych sytuacji oraz do rodziców o zwracanie uwagi na sposób, w jaki ich dzieci korzystają z takich pojazdów.
Pod wpisem kolejne relacje
Publikacja wywołała szeroką dyskusję. Wielu komentujących przyznało, że również miało niebezpieczne doświadczenia z użytkownikami hulajnóg. Jedna z mieszkanek opisała sytuację na ulicy Paderewskiego.
– Chodzę o kulach i w pewnym momencie wyleciała mi kula z ręki, bo pan na hulajnodze minął mnie dosłownie o centymetr. Musiał mnie widzieć, ale nic sobie z tego nie robił – napisała.
Inna osoba zwróciła uwagę na zachowanie młodych użytkowników hulajnóg na drodze w rejonie Kończewic i Ogrodnik.
– Musiałam zatrzymać samochód, żeby nic się nie stało. Czterech chłopców jechało środkiem jezdni i nawet nie zwolnili – relacjonowała.
Nie zabrakło również głosów wskazujących na odpowiedzialność rodziców.
– Kupują dzieciom hulajnogi, ale często nie mają świadomości, jak są one później używane. Sam kask nie rozwiązuje problemu – napisał jeden z internautów.
Hulajnogi pod lupą mieszkańców
Choć opisywane sytuacje są relacjami mieszkańców publikowanymi w mediach społecznościowych i nie dotyczą konkretnego zgłoszenia policji, dyskusja pokazuje, że temat bezpieczeństwa użytkowników hulajnóg oraz pieszych budzi w Chełmży coraz większe emocje.
Redaktor naczelny portalu Dzień Dobry Toruń od 2022 roku
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Dzien Dobry Torun (ddtorun.pl)
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.