
Radni dyskutowali m.in. o tablicy upamiętniającej ofiary ktastrofy smoleńskiej/ Fot. Marcin Glapiak (archiwum)
Dyskusja nad tablicą upamiętniającą ofiary katastrofy smoleńskiej zdominowała dzisiejszą sesję Rady Miasta Inowrocławia. Radni podjęli też decyzję w sprawie inwestycji, której przeciwna była część mieszkańców.
55 tysięcy złotych - to kwota jaką miasto zabezpieczyło w budżecie na umieszczenie tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej. Temat ten wywołał jednak dłuższą dyskusję. Radna Porozumienia Samorządowego Ewa Koman miała w tej kwestii sporo pytań. - Nastąpiła próba przerzucenia na nas odpowiedzi, że jesteśmy przeciwni takiej inicjatywie. Nic z tych rzeczy, nie byliśmy przeciwni, nie jesteśmy. Chcemy tylko uzyskać jasnej odpowiedzi na jakich warunkach, gdzie, w jakim miejscu i jak to będzie wyglądało - mówi. Stanowisku Ewy Koman dziwił się radny Prawa i Sprawiedliwości Damian Polak. - Jestem zaskoczony. Wciąż próbuje się wywoływać polityczne spory wokół miejsca pamięci. Pani radna dzisiaj próbowała z tego zrobić polityczny problem - uważa. ZOBACZ RÓWNIEŻ: Skwer Pamięci o Rzezi Wołyńskiej w Inowrocławiu? Pomysł trafił na biurko prezydenta miasta Tablica ma pojawić się na Skwerze Pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńskiej na osiedlu Rąbin. Poza tym radni jednomyślnie przyjęli uchwałę w sprawie odmowy lokalizacji inwestycji mieszkaniowej przy ulicy Jana Mola. Przypomnijmy, przy kinie Kinomax inwestor chciał wybudować blok mieszkalny, czemu sprzeciwiali się mieszkańcy. - Poparli jakby tutaj moją inicjatywę. Przypomnę, że to jest teren prywatny i tak naprawdę inwestor ma tutaj wiele innych możliwości zgodnie z planem miejscowym - wskazuje Arkadiusz Fajok, prezydent Inowrocławia.
Relacja Marcina Glapiaka
Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio PiK (Pomorza i Kujaw)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.