
fot. Katarzyna Grochowalska-Brzoskowska Szacowany czas czytania: 01:09
Zawodnicy PRES Toruń przed przerwą wakacyjną byli w doskonałej formie. Miejmy nadzieję, że w najbliższą niedzielę o godz. 17:00 utrzymają formę.
Po przegranej 12 czerwca w Lesznie, wygrali wysoko trzy kolejne spotkania. Najpierw na Motoarenie rozbili Orlen Oil Motor Lublin. 5 dni później nic do powiedzenia w Toruniu nie mieli żużlowcy Włókniarza Częstochowa, którzy na toruńskim owalu zdobyli tylko 23 punkty. 5 lipca Torunianie zaskakująco w Grudziądzu wygrali z GKM Grudziądz. Fani żużla spodziewali się wygranej, ale nie w takim wymiarze. Skończyło się 54 do 35. To powoduje, że Anioły są już na dobrej drodze do zapewnienia sobie awansu do play-offów. Są w komfortowej sytuacji, bo wszystko jest w ich rękach.
Teraz PRES Toruń w Zielonej Górze będzie bronić bonusa i 18-punktowej zaliczki z Torunia. Falubaz przed przerwą jeździł w kratkę. Potrafił u siebie pokonać Betard Spartę Wrocław, przegrać na własnym torze z Motorem Lublin i ponieść porażkę ze zdecydowanie najsłabszym w tym sezonie zespołem z Częstochowy.
Toruńscy zawodnicy w przerwie nie próżnowali. Jednym z przykładów jest Robert Lambert, który w zeszły weekend zapewnił sobie starty w przyszłorocznym cyklu GP, wygrywając pewnie dobrze obsadzony SGP Challenge. Zanim jednak nasi żużlowcy pojadą do Zielonej Góry, część z nich w sobotę pojedzie w Grand Prix w Łodzi. Tam zobaczymy Patryka Dudka i Roberta Lamberta.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.