The local team Tucholanka is currently undergoing a trial or evaluation period. Despite having a new coach and new players, noticeable shortcomings or deficiencies are still apparent within the team.
KS Kaliska – Tucholanka Tuchola 4:1 (3:0). Bramka: Nitka (54)
Zupełnie nieznany Borowiakom zespół z pomorskiej ligi (beniaminek klasy okręgowej) został ich partnerem sparingowym. Tucholanie 25 lipca udali się do powiatu starogardzkiego, by w ramach przygotowań do startu ligowego zmierzyć się z teoretycznie równym rywalem. Teoretycznie, bo liga na tym samym poziomie, ale mecz – tu bywało różnie.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Dlaczego? Pierwsza połowa sparingu Tucholanki to stagnacja i nieskuteczna gra. Rywal zaprezentował się całkiem solidnie i zdołał strzelić w ciągu pierwszych trzech kwadransów aż trzy gole. Trafienia KS-u były skutkiem indywidualnych błędów i strat piłki. Tucholanie nie grali na pełnej prędkości, nie mieli siły przebicia i pomysłów na akcję, po której rywale zaczynaliby grę od środka.
Drużyna z Kalisk jest zespołem o wiele starszym niż Tucholanka. Widać było ogranie w szeregach gospodarzy. Goście, którzy bazują na własnych wychowankach albo graczach z powiatu tucholskiego – w myśl dawno już ustalonej i kontynuowanej przez trenera Piotra Pozorskiego zasady – musieli stawić czoła bardziej doświadczonym piłkarzom.
W pierwszej odsłonie Tucholanka stworzyła dwie akcje, które mogły dać także zmianę rezultatu. Był to raczej brak szczęścia, bo dobrze wypracowane wejścia w pobliże bramki rywala zakończyły się raz trafieniem w słupek ( Jędrzej Orzechowski ), drugi raz oddaniem strzału blisko bramki po rzucie rożnym ( Jakub Górecki ).
Lepsza druga połowa
Tucholanie wyszli na kolejną część mecz o wiele bardziej zmotywowani. Rozmowa w szatni okazała się na tyle konstruktywna, że Borowiacy byli na boisku bardziej dynamiczni, agresywni, po prostu żywsi. Piknikowy chwilami styl gry sprzed przerwy minął i goście stali się równorzędnym przeciwnikiem dla miejscowych.
Nie udało się jednak wyrównać, mało tego – Tucholanie stracili czwartego gola zdobytego bombowym strzałem z dystansu. Jedyna bramka dla przyjezdnych padła po uderzeniu Patryka Nitki z rzutu karnego. Prawda, że tych bramek dających wynik bliższy remisu mogło być więcej, ale skuteczność zawiodła. Z kolei ambicja młodych graczy Tucholanki wzrosła niepomiernie.
– Widać w naszych szeregach ubytek dwóch zawodników, czyli Mateusza Materaca i Michała Wojnerowicza – mówi trener Piotr Pozorski. – Doszli do nas Igor Ossowski i Bartosz Glazik , którzy byli w Cisie Cekcyn na wypożyczeniu. Ponadto testujemy Mateusza Zaleskiego – bramkarza z Cekcyna. Mamy w składzie mnóstwo chłopaków, którzy garną się do gry, jednak muszą oni nabrać doświadczenia, choćby w takich sparingach. Są to bardzo młodzi wiekiem piłkarze, ale wszystko przed nimi. Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to łatwy sezon. Przede wszystkim chcemy zająć bezpieczne miejsce w tabeli. W każdym meczu postaramy się zagrać na maksimum sił i możliwości.
Start okręgówki zaplanowano na 15 sierpnia . Tucholanka najpierw pojedzie do Torunia na mecz z Elaną II.
Mateusz Zaleski, bramkarz z Cekcyna, jest w Tucholance na testach.
Bartosz Glazik wraca z wypożyczenia, na którym był w Cisie Cekcyn.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
W Tucholance znowu będzie grał też Igor Ossowski. Podobnie jak Glazik ostatni sezon spędził w Cisie.
Co sądzisz na ten temat?
Czytaj cały artykuł u źródła — Tygodnik Tucholski (tygodnik.pl)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.