
Tadej Pogacar nie miał sobie równych podczas tegorocznego TdF/fot. Papon Bernard/Pool
Słoweniec Tadej Pogacar piąty raz w karierze i trzeci raz z rzędu zwyciężył w największym wyścigu kolarskim – Tour de France. Na podium rywalizacji znaleźli się też Belg Remco Evenepoel oraz Meksykanin Isaac del Toro.
W niedzielę odbył się ostatni, 21. etap, z metą na Polach Elizejskich w Paryżu. Triumfował Holender Mathieu van de Poel, o centymetry przed Belgiem Jasperem Philipsenem i Duńczykiem Madsem Pedersenem. Pogacar przyjechał na metę na 30. pozycji. Słoweński kolarz po raz siódmy stanął na starcie w „Wielkiej Pętli” i po raz piąty okazał się najlepszy. Wcześniej wygrywał w 2020, 2021, 2024 oraz 2025 roku. W 2022 i 2023 roku zajmował drugą lokatę. W tegorocznej edycji zwycięzca prowadził przez 17 dni, a nieprzerwanie od 6. etapu. Pięciokrotnie kończył poszczególne etapy jako najlepszy zawodnik. W klasyfikacji generalnej wyprzedził Evenepoela o 6 minut i 26 sekund, natomiast del Toro o 9 minut i 42 sekund. Zwyciężając TdF po raz piąty Pogacar dołączył do Francuzów Jacques’a Anquetila i Bernarda Hinault, Belga Eddy’ego Merckxa i Hiszpana Miguela Induraina. Jeśli chodzi o inne klasyfikacje, najlepszym „góralem” 113. edycji wyścigu został Ekwadorczyk Richard Carapaz. W punktowej zieloną koszulkę zdobył Mads Pedersen, natomiast miano najlepszego młodzieżowca wywalczył 22-letni del Toro. Polacy nie odegrali w tym roku znaczących ról. Michał Kwiatkowski zajął w klasyfikacji generalnej 110. miejsce. Kamil Gradek uplasował się na 155. pozycji.
Czytaj cały artykuł u źródła — Polskie Radio PiK (Pomorza i Kujaw)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.