Zniszczenie po pożarze w pasażu handlowym przy ul. Kossaka / Fot. UMB
W nocy z 5 na 6 sierpnia strażacy walczyli z pożarem w pasażu handlowym przy ul. Kossaka. Spłonęły przede wszystkim drogeria i apteka. Straty mogą liczyć nawet kilka milinów złotych. Policja i biegły badają okoliczności wybuchu pożaru.
Około pół godziny przed północą, w środę, 5 sierpnia w pasażu handlowym przy ul. Kossaka gwałtownie wybuchł pożar. Najbardziej rozwinięty był w drogerii i aptece. Po dotarciu na miejsce strażaków ogień przedostał się już na konstrukcję budynku. Wysokie płomienie były widzialne z wielu miejsc. Mieszkańcy budzili się i nagrywali pożogę.
– Zgłoszenie otrzymaliśmy dokładnie o godz. 23:32. Po dotarciu na miejsce, pożar był już bardzo rozwinięty. W kulminacyjnym punkcie na miejscu było 20 wozów strażackich PSP oraz pobliskich OSP. W sumie 64 strażaków. Około 2:00 pożar został uznany za opanowany, a o 6:50 zakończyły się działania – relacjonuje mł. bryg. mgr inż. Karol Smarz, oficer prasowy PSP w Bydgoszczy.
Oprócz gaszenia pożaru, strażacy musieli chronić pobliski sieciowy sklep dyskontowy, znajdujący się około dziesięciu metrów od pasażu. Istniało ryzyko przeniesienia się ognia na niego, ale dzięki pracy funkcjonariuszy nie doszło takiej sytuacji. Warto dodać, że na czwartek, 6 sierpnia zaplanowane jest otwarcie tego sklepu po remoncie.
Około godz. 8.00 w czwartek, 6 sierpnia, teren był ogrodzony przez policję. Mundurowi i biegły z zakresu pożarnictwa badają tę sprawę. Nie są znane okoliczności. Strażacy z użyciem kamery termowizyjnej sprawdzali czy nie ma miejsc, gdzie może jeszcze tlić się ogień. Przy ul. Solskiego stały butle gazowe, które zostały wyniesione z lokali handlowo-usługowych. Strażacy badali również stan powietrza z racji tego, że paliła się drogeria. Nie odnotowano zagrożenia dla ludzi. Straty są szacowane na 3 mln zł.
Podczas akcji ucierpiał jeden z ochotników, który został przetransportowany do szpitala na badania. Rano opuścił już placówkę.
Dawny pasaż handlowy zwany „Czerwoną Torebką” składa się z dwóch segmentów, między którymi jest przejście w kierunku wspomnianego dyskontu. Największe zniszczenia spowodowane pożarem odniosła ta część bliżej ul. Skorupki, w kształcie litery L. Wnętrza oraz dach na wysokości drogerii i apteki są doszczętnie spalone. Naruszone zostały także pomieszczenia pizzerii, kebabu i sklepu mięsnego. Straty szacuje się na kilka milionów złotych.
Zapisz się do newslettera „Bydgoszcz Informuje”!
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.