
Dzięki nowemu chodnikowi ta część miasta będzie dużo bezpieczniejsza. Zdjęcie ze zdarzenia z 2021 r. Droga z Oleśnicy do Ligoty Wielkiej przez lata przypominała „ziemię niczyją”. Wąski chodnik od strony miasta urywał się dokładnie na granicy administracyjnej, pozostawiając pieszych na pastwę pędzących samochodów, maszyn rolniczych i ciężarówek. Teraz ma się to zmienić.
Finansowy montaż: Gmina inwestorem zastępczym
Jak ustaliła nasza redakcja, to gmina Oleśnica wystąpi w roli inwestora zastępczego, biorąc na swoje barki przeprowadzenie całego procesu budowlanego oraz zdecydowaną większość kosztów. Całkowita wartość zadania szacowana jest na około 2 miliony złotych . Z tej kwoty Powiat Oleśnicki, będący właścicielem drogi, przekaże na ten cel 300 tysięcy złotych. Pozostałą część, czyli około 1,7 miliona złotych, sfinansuje gmina Oleśnica, która tym samym weźmie na siebie ciężar poprowadzenia całego przedsięwzięcia.
Dla inwestycji pod nazwą „Budowa ścieżki pieszo-rowerowej na drodze powiatowej nr 1467D od Oleśnicy ul. Południowej w kierunku Ligoty Wielkiej – etap I” powstał już Program Funkcjonalno-Użytkowy (PFU) oraz Koncepcja programowo-przestrzenna, co otwiera drogę do realnych prac.
Sukces społeczników i 800 podpisów
Walka o chodnik trwała od lat, a jej motorem napędowym był mieszkaniec Osady i były sołtys Bystrego, Piotr Dziubina .
Podczas ostatniej sesji rady powiatu Dziubina szeroko przedstawił problem, kładąc na stół petycję popartą przez imponującą liczbę 800 osób . W mobilizację mieszkańców i zbieranie podpisów mocno zaangażowali się również: Justyna Batog – sołtyska i radna z Ligoty Wielkiej, Tomasz Domal – sołtys i radny z Bogusławic i Sylwia Hajduk – sołtyska i radna ze Smolnej.
W styczniu 2025 roku inicjatywa zyskała również poparcie lokalnego biznesu i związków zawodowych. Pod postulatami podpisali się przedstawiciele firm mających siedziby przy ul. Południowej (m.in. GKN Driveline Polska, Dussmann, Hunters, ManpowerGroup, Smart Work, Fuchs Oil Corporation) oraz NSZZ „Solidarność” i Związek Zawodowy Metalowcy.
Kronika 9 lat odbijania się od ściany
Wcześniej, w mediach społecznościowych, Piotr Dziubina przypomniał dramatyczną historię prób wywalczenia bezpiecznej infrastruktury. Przez lata mieszkańcy tkwili w urzędniczej pętli: gmina deklarowała pomoc finansową, ale wskazywała, że to droga powiatowa, więc inicjatywa musi wyjść od Starostwa. Powiat z kolei rozkładał ręce, tłumacząc się brakiem środków i innych priorytetach w budżecie.
Kluczowe momenty walki mieszkańców:
2016 r. – Pierwsze petycje trafiają do Starostwa. Mieszkańcy alarmują o dzieciach idących poboczem i autach wpadających do rowów.
2017 – 2018 r. – Kolejne pisma i żale na bierność urzędników. Zapewnienia Wójta Gminy o chęci dofinansowania rozbijają się o brak działań Powiatu. Powroty do domu po zmroku nadal grożą utratą życia.
2020 r. – Komenda Powiatowa Policji w Oleśnicy bezskutecznie wnioskuje do Zarządu Dróg Powiatowych (ZDP) o budowę ciągu pieszo-rowerowego.
2021 r. – Petycja do ówczesnego Starosty Sławomira Kapicy. Mieszkańcy przywołują potrącenie rowerzystki jako dowód realnego zagrożenia.
Czerwiec 2025 r. – ZDP odrzuca wniosek mieszkańców o ograniczenie tonażu na drodze (dla pojazdów powyżej 3,5 t), tłumacząc, że nie ma gdzie przekierować ruchu ciężarowego. Ścieżki brakuje również w wieloletnich planach inwestycyjnych powiatu na 2026 rok.
Tragedia, która zmieniła narrację
Suche dokumenty i urzędnicze wymówki bledną w obliczu prawdziwych ludzkich dramatów. Ruch na trasie rósł drastycznie: ciężarówki, maszyny rolnicze, pojazdy wojskowe, a w weekendy ścigający się motocykliści.
W kwietniu 2023 roku doszło do wstrząsającego wypadku . 51-letnia pani Ewa, pracownica firmy Dussmann Polska, wracając rowerem z pracy przy ul. Południowej, musiała ratować się przed „zepchnięciem” przez ciężarówkę. Upadła na jezdnię, doznając skomplikowanego złamania ręki w wielu miejscach. Półroczna rehabilitacja do dziś nie przywróciła jej pełnej sprawności. „Czy musi wydarzyć się jakaś tragedia, oby nigdy, żeby znów powiedzieć: mądry Polak po szkodzie” – pisał wówczas kierownik obiektów Dussmann.
Dziś, dzięki determinacji mieszkańców i ostatecznemu porozumieniu na linii Gmina-Powiat , widmo kolejnych tragedii wreszcie się oddala. Osiedle przy ul. Południowej rozbudowuje się w hurtowym tempie, a rosnąca liczba mieszkańców w końcu zyska infrastrukturę, która w XXI wieku powinna być standardem, a nie luksusem wymagającym dekady walki.