
Maciej Sycianko jest w tej kadencji radnym i ostrym recenzentem rządzącej powiatem koalicji. FOT. GRZEGORZ KIJAKOWSKI – Program sesji zakładał przede wszystkim debatę o stanie powiatu oraz udzielenie absolutorium Zarządowi Powiatu. Klub radnych brał aktywny udział w tym etapie obrad – wyjaśnia Sycianko. – W trakcie sesji wprowadzono do porządku obrad punkt dotyczący wyboru nowego starosty.
– O tym, dlaczego opuściliśmy salę obrad przed tym wyborem – najprościej, jak się da – pisze radny. – Utworzenie dodatkowego etatu dla członka Zarządu – w naszej ocenie – nie miało żadnych podstaw merytorycznych. Zrobiono to wyłącznie na potrzeby wewnętrznych układanek Koalicji Obywatelskiej. Typowa karuzela stanowisk, która najprawdopodobniej została zaplanowana jeszcze przed wyborem ustępującej Starosty Wioletty Efinowicz.
– Przypomnijmy, że oleśnicki samorząd powiatowy radził sobie bez tego stanowiska od 26 lat – podkreśla Maciej Sycianko. – Koszt z tym związany to prawdopodobnie sporo ponad 100 tysięcy złotych rocznie z budżetu starostwa. Dokładną kwotę jeszcze ustalimy.
– Nie było choćby jednego dobrego powodu, dla którego mielibyśmy w jakikolwiek sposób legitymizować i uwiarygadniać wewnątrzpartyjne rozgrywki Koalicji Obywatelskiej na koszt oleśnickiego podatnika – puentuje swoją wypowiedź.