
W akcji gaśniczej brały udział liczne zastępy straży pożarnej z dwóch województw. FOT. OSP BRALIN Sytuacja na miejscu wyglądała bardzo groźnie, a kłęby dymu były widoczne z odległości wielu kilometrów. Priorytetem dla przybyłych na miejsce strażaków było szybkie opanowanie ognia oraz zabezpieczenie ruchliwej trasy ekspresowej.
Ze względu na skalę zagrożenia, Centrum Powiadamiania Ratunkowego zadysponowało na miejsce liczne jednostki Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej, a także inne służby.