Najlepsi tenisiści wszechczasów to nie zawsze ci, którzy wygrali najwięcej turniejów. Liczą się tytuły Wielkiego Szlema, tygodnie na pierwszym miejscu rankingu, gra na różnych nawierzchniach, rywale z danej epoki i to, jak długo zawodnik utrzymywał poziom niedostępny dla reszty stawki.
Najlepsi tenisiści w historii – jak powstał ranking?
Tytuły Wielkiego Szlema są najważniejsze, ale nie wyjaśniają wszystkiego. W tym zestawieniu znaczenie mają przede wszystkim:
liczba tytułów Wielkiego Szlema;
miejsce i długość obecności na szczycie rankingu ATP lub WTA;
wyniki na różnych nawierzchniach;
dominacja nad najgroźniejszymi rywalami;
długość kariery na najwyższym poziomie;
wpływ na tenis swojej epoki;
To dlatego Novak Djoković może być liderem rankingu przez liczby, Rafael Nadal przez rekord Roland Garros, Roger Federer przez styl i zasięg popularności, a Serena Williams przez skalę dominacji w kobiecym tenisie ery Open.
Aktualne wyniki turniejów, kontuzje zawodników i najświeższe wiadomości sportowe z kraju i ze świata warto śledzić na bieżąco, ale poniższy ranking opiera się na dorobku całej kariery, a nie na formie z jednego sezonu.
Najlepsi tenisiści świata – TOP 10
Novak Djoković jest numerem jeden w tym rankingu przede wszystkim przez dorobek: 24 tytuły Wielkiego Szlema, rekord tygodni na prowadzeniu w ATP i zwycięstwa we wszystkich czterech najważniejszych turniejach. W jego karierze nie ma jednej nawierzchni, na której można byłoby łatwo podważyć jego wielkość.
Serb nie był tak naturalnie efektowny jak Federer ani tak jednoznacznie kojarzony z jedną areną jak Nadal z Paryżem. Zbudował jednak najbardziej kompletny bilans w męskim tenisie. Return, defensywa, elastyczność, cierpliwość w długich wymianach i gra pod presją dały mu przewagę w najważniejszych momentach.
Najmocniejszy argument za Djokoviciem jest prosty: grał w epoce Federera i Nadala, a mimo to zakończył ją z najlepszymi liczbami.
Rafael Nadal ma rekord, który wygląda niemal nierealnie: 14 tytułów Roland Garros. Ten wynik sam wystarczyłby, żeby umieścić go w ścisłej czołówce historii. Hiszpan nie był jednak tylko specjalistą od mączki. Wygrał łącznie 22 turnieje Wielkiego Szlema, w tym Wimbledon, Australian Open i US Open.
Jego tenis opierał się na rotacji, sile fizycznej, cierpliwości i presji wywieranej niemal w każdej wymianie. Leworęczny forhend Nadala przez lata rozbijał bekhendy rywali, a jego odporność w długich meczach sprawiała, że nawet najlepsi zawodnicy musieli grać przeciwko niemu powyżej własnego standardu.
Roger Federer przez lata był punktem odniesienia dla całego tenisa. Zdobył 20 tytułów Wielkiego Szlema, wygrał osiem razy Wimbledon i przez 310 tygodni był liderem rankingu ATP. Długo wydawało się, że jego rekordy będą nieosiągalne.
Szwajcar zmienił sposób, w jaki odbierano tenis na najwyższym poziomie. Grał lekko, szybko przechodził do ataku, świetnie czuł tempo wymiany i miał jeden z najbardziej rozpoznawalnych jednoręcznych bekhendów w historii. Nie chodzi tylko o estetykę. Federer przez wiele sezonów łączył widowiskową grę z regularnością wyników.
W liczbach wyprzedzili go Djoković i Nadal, ale znaczenia Federera dla współczesnego tenisa nie da się sprowadzić wyłącznie do tabeli tytułów.
Serena Williams zdobyła 23 tytuły Wielkiego Szlema w singlu. W erze Open żadna tenisistka nie wygrała więcej. To najkrótszy i najmocniejszy argument za jej miejscem w tym rankingu.
Williams miała serwis, który często dawał jej przewagę już na starcie punktu. Do tego dochodziły siła uderzeń, szybkość reakcji i umiejętność grania najlepszego tenisa w końcówkach najważniejszych spotkań. Przez lata rywalki wiedziały, że przeciwko Serenie nie wystarczy grać dobrze. Trzeba było wytrzymać tempo, presję i fizyczność, którą wniosła do kobiecego touru.
Steffi Graf ma 22 tytuły Wielkiego Szlema i osiągnięcie, którego nikt w erze Open nie powtórzył w singlu: Golden Slam. W 1988 roku wygrała Australian Open, Roland Garros, Wimbledon, US Open i złoty medal olimpijski.
Graf była szybka, konkretna i wyjątkowo skuteczna. Jej forhend należał do najbardziej niszczących uderzeń w historii kobiecego tenisa. Nie potrzebowała długiego budowania akcji, żeby przejąć kontrolę nad wymianą. Wielką przewagą była też gra na różnych nawierzchniach: potrafiła wygrywać zarówno na mączce, jak i na trawie czy kortach twardych.
Rod Laver jest postacią, której nie da się oceniać wyłącznie dzisiejszą miarą. Australijczyk zdobył 11 tytułów Wielkiego Szlema w singlu, ale przez część kariery najlepsi zawodowcy nie mogli grać w turniejach wielkoszlemowych. Mimo tego jego miejsce w historii jest bardzo mocne.
Najważniejszy fakt: Laver dwukrotnie wygrał klasycznego Wielkiego Szlema, czyli wszystkie cztery najważniejsze turnieje w jednym roku kalendarzowym. Zrobił to w 1962 i 1969 roku. Do dziś jest jednym z najczęściej przywoływanych nazwisk, gdy zaczyna się rozmowa o największych graczach w historii.
Martina Navratilova zdobyła 18 tytułów Wielkiego Szlema w singlu, ale jej pełny dorobek jest jeszcze większy, bo przez lata dominowała także w deblu i mikście. To jedna z najbardziej wszechstronnych karier w historii tenisa.
Jej gra była ofensywna, odważna i bardzo nowoczesna jak na swoje czasy. Navratilova świetnie wykorzystywała serwis, wolej i przejście do siatki. Na Wimbledonie czuła się szczególnie dobrze, co najlepiej pokazuje skala jej sukcesów na trawie.
Björn Borg zakończył karierę wcześnie, ale zdążył wygrać 11 turniejów Wielkiego Szlema. Sześć razy triumfował na Roland Garros i pięć razy z rzędu na Wimbledonie. To połączenie jest bardzo rzadkie, bo mączka i trawa wymagają innych umiejętności.
Szwed grał chłodno, oszczędnie w emocjach i bardzo skutecznie. Miał świetne przygotowanie fizyczne, regularność z głębi kortu i spokój, który kontrastował z bardziej impulsywnymi rywalami. Jego mecze z Johnem McEnroe stały się jedną z najważniejszych rywalizacji przełomu lat 70. i 80.
Borg nie ma tak długiej kariery jak Federer czy Djoković, ale w krótszym czasie zbudował dorobek, który wciąż stawia go wśród największych.
Pete Sampras był najważniejszym tenisistą lat 90. Zdobył 14 tytułów Wielkiego Szlema, siedem razy wygrał Wimbledon i sześć sezonów z rzędu kończył jako numer jeden rankingu ATP.
Jego tenis był oparty na serwisie, ataku i grze przy siatce. Na trawie był szczególnie trudny do zatrzymania. Sampras nie wygrał Roland Garros, co odróżnia go od zawodników z pełnym zestawem tytułów, ale przez lata to on wyznaczał granicę wielkości w męskim tenisie.
Przed erą Federera, Nadala i Djokovicia to właśnie Sampras był nazwiskiem, do którego porównywano kolejne pokolenie mistrzów.
Andre Agassi nie ma tylu tytułów Wielkiego Szlema co Sampras, Nadal czy Djoković, ale jego kariera jest ważna z innego powodu. Wygrał osiem turniejów wielkoszlemowych i skompletował Career Grand Slam, czyli triumfował w Australian Open, Roland Garros, Wimbledonie i US Open.
Agassi był jednym z najlepszych returnujących w historii. Grał agresywnie z głębi kortu, szybko odbierał czas rywalom i potrafił przejmować inicjatywę już po drugim uderzeniu. Jego kariera miała też wyraźne spadki i powroty, co odróżnia go od bardziej linearnych historii innych mistrzów.
W tym rankingu Agassi domyka TOP 10, bo łączy osiągnięcia sportowe, kompletność wielkoszlemową i wpływ na tenis lat 90.
Rekordy Wielkiego Szlema
Turnieje Wielkiego Szlema są najważniejszą miarą w tenisie. Australian Open, Roland Garros, Wimbledon i US Open różnią się nawierzchnią, terminem, warunkami i tradycją. Dlatego zawodnik, który wygrywa we wszystkich czterech miejscach, pokazuje coś więcej niż formę w jednym sezonie.
Najważniejsze liczby w męskim singlu wyglądają następująco:
Novak Djoković – 24 tytuły Wielkiego Szlema;
Rafael Nadal – 22 tytuły Wielkiego Szlema;
Roger Federer – 20 tytułów Wielkiego Szlema;
Pete Sampras – 14 tytułów Wielkiego Szlema;
Björn Borg – 11 tytułów Wielkiego Szlema;
Andre Agassi – 8 tytułów Wielkiego Szlema;
W kobiecym tenisie osobne miejsce mają Margaret Court, Serena Williams, Steffi Graf, Martina Navratilova i Chris Evert. Court prowadzi w liczbie tytułów ogółem, Serena jest rekordzistką ery Open, Graf ma Golden Slam, a Navratilova zbudowała jeden z najmocniejszych dorobków, jeśli uwzględnić także debel.
Same tytuły nie zamykają dyskusji, ale bez nich rozmowa o najlepszych tenisistach w historii staje się zbyt dowolna.
Najlepsi polscy tenisiści w historii
Polski tenis przez wiele lat miał pojedyncze mocne nazwiska, ale dopiero ostatnie sezony dały mu stałe miejsce w światowej czołówce. Warto zestawić Igę Świątek i Huberta Hurkacza z wcześniejszymi osiągnięciami Agnieszki Radwańskiej, Wojciecha Fibaka i Jadwigi Jędrzejowskiej.
Iga Świątek
Iga Świątek jest największą postacią polskiego tenisa w singlu. Wygrała turnieje Wielkiego Szlema, była liderką rankingu WTA i przez kilka sezonów utrzymywała pozycję zawodniczki, która realnie wyznacza poziom kobiecego touru. Najmocniej kojarzy się z Roland Garros, gdzie jej gra na mączce dała Polsce sukcesy wcześniej nieosiągalne w singlu.
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska doszła do drugiego miejsca rankingu WTA, wygrała 20 turniejów singlowych i zagrała w finale Wimbledonu. Jej tenis był oparty na technice, zmianie rytmu i czytaniu gry, a nie na samej sile. Przez wiele lat była najważniejszą polską tenisistką i regularnie grała z najlepszymi zawodniczkami świata.
Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz jest najwyżej notowanym polskim tenisistą w historii rankingu ATP. Dotarł do szóstego miejsca na świecie, wygrał turnieje ATP, w tym imprezy rangi Masters 1000, i był półfinalistą Wimbledonu.
W historii polskiego męskiego tenisa Hurkacz ma miejsce wyjątkowe, bo osiągnął poziom, którego wcześniej nie udało się utrzymać żadnemu Polakowi przez tak długi czas.
Wojciech Fibak
Wojciech Fibak był najważniejszym polskim tenisistą przed erą Hurkacza. W rankingu ATP dotarł do dziesiątego miejsca, wygrał 15 turniejów singlowych i odnosił bardzo dobre wyniki także w deblu.
Jadwiga Jędrzejowska
Jadwiga Jędrzejowska jest najważniejszą postacią przedwojennego polskiego tenisa. Grała w finałach Wimbledonu, US Championships i Roland Garros. W czasach, gdy podróże, przygotowanie i warunki organizacyjne wyglądały zupełnie inaczej niż dziś, była w stanie wejść do ścisłej światowej czołówki.
Kto jest najlepszym tenisistą wszechczasów?
Jeśli najważniejsze są liczby, prowadzi Novak Djoković. Jeśli liczy się dominacja w jednym turnieju, Rafael Nadal i jego 14 tytułów Roland Garros są poza zasięgiem. Jeśli chodzi o wpływ na sposób oglądania tenisa, Roger Federer nadal ma bardzo mocną pozycję. W kobiecym tenisie najczęściej padają nazwiska Sereny Williams i Steffi Graf. Dlatego lepiej mówić nie o jednym nazwisku, ale o grupie zawodników, którzy zbudowali różne modele wielkości.
Czytaj cały artykuł u źródła — DOBA.PL (sieć portali powiatowych)