
Prognozy pogody dla Wrocławia i całego województwa dolnośląskiego nie pozostawiają złudzeń – podczas pierwszego weekendu wakacji termometry pokażą nawet 39 stopni Celsjusza. Tak ekstremalne temperatury spowodują, że tłumy mieszkańców wyruszą nad lokalne akweny, by się schłodzić. Sprawdzamy, które obiekty są już czynne i strzeżone przez ratowników. Warto wiedzieć, że jeden z popularnych ośrodków w regionie nie rozpoczął jeszcze oficjalnego sezonu kąpielowego.
Autor: Art Service / Super Express Upały i setki ludzi nad wodą
Letni sezon nad wodą w województwie dolnośląskim rozpoczął się już w pełni. Zestawiliśmy szczegółowy wykaz czynnych obiektów, kategoryzując je na te położone w granicach Wrocławia, jak i te usytuowane w bliższych oraz dalszych zakątkach regionu. Sprawdźcie, które akweny warto odwiedzić w najbliższych dniach .
Polecany artykuł:
Gdzie nad wodę we Wrocławiu w upalne dni? Tu czuwają ratownicy
Główny ośrodek województwa oficjalnie zainaugurował już działalność rekreacyjną nad wodą. W trakcie nadchodzących, niezwykle gorących dni, mieszkańcy Wrocławia mają do dyspozycji cztery w pełni bezpieczne i popularne strefy relaksu .
Kąpielisko Glinianki (ul. Kosmonautów 1) – obiekt funkcjonuje każdego dnia, a sezon rozpoczął się tam 1 czerwca. To standardowy punkt na mapie miasta z kompletnym zapleczem, do którego łatwo można dojechać tramwajem.
Kąpielisko Morskie Oko (ul. Chopina 27) – czynne każdego dnia, podobnie jak Glinianki, od pierwszego dnia czerwca. Znany i bardzo oblegany basen w centrum aglomeracji, oferujący świetną infrastrukturę.
Kąpielisko Oporów (ul. Harcerska 25) – miejsce otwarte dla odwiedzających od piątku, 26 czerwca. Punktualne rozpoczęcie pracy ratowników perfekcyjnie zgrało się z weekendowymi rekordami ciepła.
Kąpielisko Królewiecka (ul. Narzędziowa) – w tym miejscu miłośnicy pływania mogą spędzać czas od piątku, 26 czerwca.
Gdzie uciec przed słońcem poza miastem? Kąpieliska pod Wrocławiem i na Dolnym Śląsku
Dla osób preferujących wyjazd poza zalaną słońcem metropolię, region dolnośląski oferuje bardzo szeroki wachlarz możliwości. Duża część okolicznych oraz regionalnych akwenów wodnych decyduje się na udostępnienie plaż wraz z nadzorem ratowniczym właśnie 27 czerwca .
Kąpielisko Błękitna Laguna (Siechnice, ul. Sportowa 10) – dostępne dla plażowiczów od 1 czerwca. To niezwykle popularna lokalizacja tuż obok stolicy regionu, kusząca piaszczystym brzegiem i łatwym dojazdem.
Kąpielisko Pierwszy Staw Jelczański (Jelcz-Laskowice) – funkcjonuje od soboty, 27 czerwca. Otwarcie nastąpiło w idealnym momencie, tuż przed zapowiadaną przez synoptyków falą gorąca.
Kąpielisko Zalew Słup-Jakubikowice (Jakubikowice, pow. wołowski) – otwarte dla gości również od soboty, 27 czerwca. To stosunkowo nowy i w pełni bezpieczny punkt rekreacyjny w tej części województwa.
Kąpielisko OW Wały (Wały, pow. wołowski) – można z niego korzystać już od 1 czerwca. Niezawodny kompleks wypoczynkowy, znakomicie nadający się na weekendowe pływanie.
Kąpielisko Zalew Stradomia (Stradomia Wierzchnia, pow. oleśnicki) – uruchomione 18 czerwca. Bardzo rozległy zbiornik, wokół którego zbudowano kompleksową strefę rozrywki.
Ośrodek Wypoczynkowy Nad Stawami w Białym Kościele (pow. strzeliński) – dostępny dla chętnych od początku czerwca. Urokliwe zbiorniki ulokowane w otoczeniu gęstej roślinności.
Kraina Dobrej Energii (Jezierzany, pow. legnicki) – sezon wystartował tutaj 20 czerwca. Znakomicie przygotowany teren, który zawsze przyciąga mnóstwo spragnionych relaksu osób.
Botanica Active Park (Radków, pow. kłodzki) – otwarte od pierwszego dnia czerwca. Znakomita baza dla fanów sportu przebywających na terenie Kotliny Kłodzkiej.
Kąpielisko Camp (Radków, pow. kłodzki) – ratownicy rozpoczęli tam dyżury w sobotę, 27 czerwca.
Zalew w Starej Morawie (Stara Morawa, pow. kłodzki) – obiekt funkcjonuje od 15 czerwca. Zbiornik w górskim klimacie, wyróżniający się czystą wodą oraz piękną panoramą.
Mimo upału, tutaj nie rozpoczął się jeszcze sezon kąpielowy
Osoby chcące schronić się przed lejącym się z nieba skwarem nad jednym ze znanych w regionie zbiorników, powinny być ostrożne. Przed przygotowaniem prowiantu i plażowych akcesoriów trzeba sprawdzić dostępność konkretnych miejsc , żeby nie zmarnować cennego czasu na dojazdy i nie przeżyć zawodu na miejscu.
Zalew w Złotoryi (ul. Sportowa 9): Mimo prognozowanych temperatur sięgających 34 stopni, to uwielbiane przez mieszkańców kąpielisko oficjalnie inauguruje swój bezpieczny sezon dopiero od środy, 1 lipca. W najbliższy weekend na miejscu nie będzie jeszcze obsady ratowniczej, a oficjalne strefy pływania pozostaną niedostępne. Jeśli szukacie ochłody »na już«, znacznie bezpieczniejszym wyborem na te dni będą otwarte zbiorniki w pobliskich Jezierzanach (Kraina Dobrej Energii) lub w Wałach.
Polecany artykuł:
Ile kosztuje letni wypoczynek nad wodą z rodziną? Sprawdzamy ceny jedzenia i napojów
Wyjazd na plażę w czasie tak gorącego weekendu stanowi obciążenie zarówno organizacyjne, jak i budżetowe. Podwyższone cenniki w sezonowych stoiskach z jedzeniem nikogo nie dziwią, ponieważ przedsiębiorcy w tej branży mają zaledwie kilka upalnych tygodni na wygenerowanie rocznych zysków. Planując wielogodzinny relaks z bliskimi na plaży, trzeba przyszykować się na spore wydatki .
Aktualne trendy gastronomiczne nad wodą pokazują, że za standardowe przysmaki – takie jak zapiekanki, frytki czy bogato zdobione gofry – trzeba w obleganych kurortach zapłacić od 20 do 35 złotych za sztukę. Koszt pełnego dania obiadowego (na przykład burgera lub ryby z dodatkami) zaczyna się od około 40 złotych. W przypadku czteroosobowej rodziny sam posiłek stanowi więc mocne obciążenie dla portfela.
Co ciekawe, w trakcie 34-stopniowych upałów to napoje pochłoną największą część budżetu. Zwykła, półlitrowa butelka wody, tania w dyskoncie, w przyplażowym punkcie kosztuje przeważnie od 6 do 10 złotych. Mając na uwadze, że przy takiej pogodzie organizm potrzebuje co najmniej dwóch do trzech litrów płynów, rachunek za samo ugaszenie pragnienia drastycznie rośnie.
W celu uniknięcia długiego oczekiwania przy stoiskach oraz oszczędzenia gotówki, dobrym rozwiązaniem jest prosty, domowy trik. Wystarczy włożyć do zamrażarki dwie lub trzy butelki z wodą. Umieszczone w torbie izotermicznej, schłodzą przyniesione jedzenie (na przykład kanapki czy świeże owoce), a rozpuszczający się powoli lód zapewni stały dostęp do lodowatego napoju dokładnie w momentach największego skwaru.