
Groźnie wyglądające zdarzenie drogowe miało miejsce w środowy wieczór, 1 lipca, na ulicy Rejtana w Kowarach. Samochód marki BMW wypadł z jezdni i zakończył jazdę w przydrożnym rowie. Na szczęście kierowca podróżował sam i nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Jak ustalili funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, za kierownicą siedział 19-letni mężczyzna, który prawo jazdy posiadał od zaledwie dwóch miesięcy.
Według ustaleń policjantów młody kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. W efekcie stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i wpadł do przydrożnego rowu. Siła uderzenia była na tyle duża, że BMW zostało poważnie uszkodzone.
Mężczyzna przyznał funkcjonariuszom, że jechał zbyt szybko. Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem karnym w wysokości 1000 zł.
Na szczęście w chwili zdarzenia w samochodzie nie było pasażerów, a w kolizji nie uczestniczyły inne pojazdy ani piesi. Dzięki temu groźnie wyglądające zdarzenie nie zakończyło się tragedią.
Policja podkreśla, że jest to kolejny przykład pokazujący, jak niebezpieczne może być przecenienie własnych umiejętności, zwłaszcza przez osoby, które dopiero rozpoczynają samodzielną jazdę. Samo zdobycie prawa jazdy nie oznacza jeszcze dużego doświadczenia za kierownicą.
Funkcjonariusze przypominają również, że nadmierna prędkość pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn zdarzeń drogowych. Ogranicza czas na reakcję, wydłuża drogę hamowania i znacząco zwiększa ryzyko utraty panowania nad pojazdem, co nawet przy pozornie dobrych warunkach może doprowadzić do poważnych konsekwencji.