
Tomasz Smok Jurak
Wczoraj, 14:26
Wczoraj informowaliśmy o dramatycznej walce społeczników i wędkarzy, którzy z gęstego szlamu uwięzionego poniżej Zapory Pilchowickiej wyciągali tony śniętych ryb. Spółka Tauron tłumaczyła, że strat przy tak ogromnej inwestycji za 93 mln zł nie dało się uniknąć. Dzisiaj sytuacja stała się jeszcze poważniejsza, bo martwe ryby i muł z Jeziora Pilchowickiego stanowią zagrożenie dla rzeki Bóbr.
Pobierane od wczoraj przez pracowników Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska próbki wody oraz osadów dennych na kilkunastokilometrowym odcinku rzeki wykazują pogorszenie parametrów jakości wody. Wszystko przez tony namułu przedostającego się ze zbiornika. Pełne wyniki badań chemicznych osadów, które określą ich dokładny skład, będą znane najwcześniej na początku przyszłego tygodnia.
Wojewoda na sztabie
W Lwówku Śląskim odbyło się dziś przed południem posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, w którym uczestniczyła Wojewoda Dolnośląska Anna Żabska. O godzinie 14:00 zwołano kolejne, wojewódzkie posiedzenie sztabu z udziałem WIOŚ, Sanepidu, Wód Polskich, Tauronu oraz lokalnych starostów.
Skażenie zagraża mieszkańcom?
Państwowa Inspekcja Sanitarna w Lwówku Śląskim stwierdziła, że nie ma zagrożenia dla wody pitnej, ale mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność i powstrzymać się przed wchodzeniem do Bobru. Jednocześnie pobrano próbki z ujęcia wody głębinowej we Wleniu, a mieszkańcy gminy Wleń mogą liczyc na wsparcie przy badaniu próbek wody z prywatnych studni.
Do czasu ustabilizowania sytuacji apelujemy o niewchodzenie do rzeki Bóbr oraz unikanie kontaktu z jej wodą – ostrzegają w oficjalnym komunikacie urzędnicy. Walka o tlen i blokowanie mułu
Aktualnie przygotowywany jest specjalistyczny sprzęt Wód Polskich przeznaczony do sztucznego natleniania wody w rzece. Jednocześnie, oskarżany przez społeczników i samorządowców o niewystarczające działania, Tauron poniżej zapory ma rozłożyć specjalny kaftan, co ma ograniczyć przedostawanie się namułu do rzeki, przy zachowaniu wymaganego przepływu biologicznego. Dolnośląski Urząd Wojewódzki organizuje pompy natleniające, aby zlikwidować przyduchę.
Służby zapewniają o całodobowym monitoringu rzeki. Kolejne decyzje i wytyczne dla mieszkańców regionu zostaną ogłoszone po zakończeniu wojewódzkiego sztabu kryzysowego.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Napisz komentarz