RAK
    Co Sąd Najwyższy zrobił ze skargą legniczanki skazanej za malweracje w kancelarii adwokackiej

    Co Sąd Najwyższy zrobił ze skargą legniczanki skazanej za malweracje w kancelarii adwokackiej

    3056 odsłon
    Co Sąd Najwyższy zrobił ze skargą legniczanki skazanej za malweracje w kancelarii adwokackiej

    Sąd Najwyższy nie zgodził się przyjąć wniosku o kasację złożonego przez Elżbietę W. To dyrektor kancelarii adwokackiej z Legnicy, która w kwietniu br. wspólnie z mecenasem Zbigniewem K. została skazana karę pozbawienia wolności za szereg przestępstw na szkodę klientów i współpracowników.

    Wniosek Elżbiety W. nie dotyczył wyroku.

    W końcowej fazie procesu, kiedy trwały mowy końcowe oskarżonych i ich obrońców - długie, rozciągnięte na kilka rozpraw - tak Zbigniew K., jak Elżbieta W. zasypywali Sąd Okręgowy w Legnicy dziesiątkami wniosków, mającymi uniemożliwić zbliżającą się publikację wyroku. Sędzia Andrzej Szliwa konsekwentnie je oddalał, jako zbieżne ze złożonymi już wcześniej wnioskami lub zmierzające wyłącznie do przedłużenia postępowania.

    Elżbieta W. poskarżyła się w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu na jedno z takich postanowień. Konkretnie chodziło o postanowienie z 9 lutego 2026 r., w którym Sąd Okręgowy w Legnicy nie uwzględnił jej wniosku o zawieszenie kończącego się po 8 latach postępowania karnego.

    16 marca 2026 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał w mocy postanowienie sądu w Legnicy.

    Elżbieta W. broni jednak nie złożyła. Za pośrednictwem Sądu Apelacyjnego we Wrocławu złożyła wniosek o kasację postanowienia z 16 marca 2026 r. Sąd Apelacyjny odmówił przyjęcia jej wniosku o kasację, jako niedopuszczalną z mocy prawa. A wówczas Elżbieta W. posakrżyła się na to zarządzenie bezpośrednio do Sądu Najwyższego.

    Finał nastąpił 1 lipca 2026 r. Sąd Najwyższy w Warszawie utrzymał w mocy zaskarżone zarządzenie.

    Przypomnijmy, że Zbigniew K. i Elżbieta W. 24 kwietnia zostali przez Sąd Okręgowy w Legnicy uznani za winnych szeregu przestępstw polegających m.in. na przywłaszczaniu mienia znacznej wartości, fałszowania dokumentów, podrabiania podpisów, oszustw i usiłowania oszustw. Adwokat Zbigniew K. został skazany za to na 4 lata pozbawienia wolności, a Elżbieta W. - jego prawa ręka w kancelarii - na 2 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok jest nieprawomocny.

    Proces trwał 8 lat. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Andrzej Szliwa wskazywał, że podejmowane w tym czasie działania oskarżonych i ich obrońców zmierzały do tego, "aby sędzia przestał orzekać w sprawie i żeby w konsekwencji doszło do przedawnienia wszystkich czynów".

    Czytaj cały artykuł u źródła — tuLegnica.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era