We wrocławskim sklepie rozegrały się wstrząsające sceny. Mężczyzna zaatakował sprzedawcę z Ukrainy po tym, jak został poproszony o niespożywanie piwa pod lokalem. Krewki klient odgrażał się śmiercią, a ostatecznie oddał w kierunku pracownika kilka strzałów z wiatrówki.
Do szokujących wydarzeń doszło przed jednym ze sklepów zlokalizowanych przy ulicy Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Zwyczajna uwaga skierowana przez pracownika do klienta wywołała u niego niekontrolowaną agresję. Sytuacja przybrała niebezpieczny obrót, gdy mężczyzna wyciągnął broń i wymierzył ją w twarz sprzedawcy . Funkcjonariusze szybko ujęli 30-letniego napastnika, który jest mieszkańcem powiatu lubińskiego.
Napad na obywatela Ukrainy we Wrocławiu
Zdarzenie miało swój początek, gdy mężczyzna zakupił alkohol i postanowił wypić go od razu po wyjściu ze sklepu, dodatkowo niepokojąc osoby przechodzące obok. Wtedy zainterweniował sprzedawca sklepu pochodzący z Ukrainy, sugerując, aby mężczyzna powstrzymał się od picia w tym miejscu. Zwrócenie uwagi doprowadziło 30-latka do furii. Jak przekazali mundurowi, zaczął on wykrzykiwać w stronę sprzedawcy groźby karalne i obrażać go ze względu na jego narodowość. O zajściu opowiedział kom. Wojciech Jabłoński.
Strzały z wiatrówki
Słowne ataki przerodziły się wkrótce w rękoczyny. Krewki klient wyciągnął wiatrówkę i skierował ją wprost na twarz sprzedawcy . Pracownik sklepu próbował odebrać napastnikowi broń, co doprowadziło do szarpaniny. Właśnie wtedy z broni padły strzały.
Polecany artykuł:
Kara dla 30-latka
Zaatakowanemu pracownikowi sklepu na szczęście nic poważnego się nie stało, pomoc medyczną otrzymał na miejscu. Sprawca został obezwładniony i wpadł w ręce policji . Wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu, o czym zadecydował sąd na wniosek wrocławskiej prokuratury. Agresywnemu 30-latkowi może grozić wyrok do pięciu lat pozbawienia wolności.
Polecany artykuł: