
To zgłoszenie początkowo dotyczyło agresywnych, wałęsających się psów, które zaatakowały jednego z przechodniów. Gdy policjanci z Lubina dotarli pod wskazany adres, odkryli dramat, którego skala poruszyła nawet doświadczonych funkcjonariuszy.
Wszystko zaczęło się od informacji o bezpańskich psach biegających po jednej z ulic miasta. Zwierzęta miały ugryźć pieszego, a następnie uciec do pobliskiego budynku. Policjanci natychmiast udali się we wskazane miejsce.
Za drzwiami zastali obraz skrajnego zaniedbania. Psy przebywały w pomieszczeniach pełnych odchodów, resztek jedzenia, szkła i piachu. Nie miały zapewnionych podstawowych warunków do życia – brakowało im stałego dostępu do świeżej wody i pożywienia, a ich stan wskazywał na długotrwałe zaniedbania. Właściciel nie potrafił nawet powiedzieć, czy zwierzęta były szczepione.
Najbardziej poruszające odkrycie czekało jednak funkcjonariuszy w jednym z pokoi. Za kanapą znaleźli dwa małe szczeniaki. Bezbronne zwierzęta również żyły w fatalnych warunkach, pozbawione właściwej opieki i bezpieczeństwa.
Nie było wątpliwości, że czworonogi potrzebują natychmiastowej pomocy. Wszystkie zostały odebrane właścicielowi i przekazane pod opiekę osób zajmujących się ratowaniem oraz ochroną zwierząt, gdzie otrzymają niezbędną pomoc weterynaryjną i szansę na lepsze życie.
W związku z podejrzeniem znęcania się nad zwierzętami policjanci zatrzymali 50-letniego mieszkańca Lubina. Mężczyzna został doprowadzony do jednostki policji, gdzie usłyszał zarzut. O jego dalszym losie zdecyduje sąd. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Policjanci przypominają, że zwierzęta są całkowicie zależne od człowieka. Każdy właściciel ma obowiązek zapewnić im odpowiednie warunki bytowe, dostęp do wody, pożywienia oraz opiekę. Każde zgłoszenie dotyczące podejrzenia znęcania się nad zwierzętami może uratować ich zdrowie, a często także życie. Dlatego nie warto pozostawać obojętnym, gdy za ścianą lub za ogrodzeniem dzieje się krzywda bezbronnych istot.
opr. tom