
Tove Lo to absolutny popowy klasyk lat dziesiątych no i oczywiście tumblr ery, która w obecnym czasie jest wspominana jako najlepsze czasy naszej współczesności… Wszystko również wskazuje na to, że jej nadchodzący album ESTRUS ma szansę powtórzyć sukces Queen Of The Clouds , gdyż pierwszy singiel zapowiadający ten krążek w wielu miejscach przypomina kawałki pochodzące z debiutanckiej płyty.
I’m your girl right? to numer niezwykle bezpośredni. Nie ma w nim zbędnych metafor. Tove Lo posługuje się językiem prostym, a sposób w jaki używa do tego swojego głosu, nadaje mu siłę. Z powodzeniem można nazwać to liryką codzienności, która jednocześnie jest zaprzeczeniem banalizmu. Artystka daje nam możliwość spojrzenia na opisywaną relację poprzez szkło powiększające, dzięki czemu widzimy nie tylko namacalne detale, ale i czujemy, jak wiele niepewności oraz obsesji pochłania podmiot liryczny.
Fcukers zaś nadali temu singlowi kolejnej głębi. Duet, choć w marcu wydał swój debiutancki krążek, nie siedzi bezczynnie i śledzi to, co dzieje się w popie. W ich odczytaniu I’m your girl right? nabiera house’owego brzmienia, co zupełnie zmienia estetykę utworu. Pulsujące brzmienia i hipnotyczny groove sprawiają, że niepewność oryginału staje się tanecznym transem, który dobitnie podkreśla obsesyjną mantrę z refrenu. Remix Fcukers zdecydowanie uwypukla żądzę płynącą z oryginalnego numeru, przy czym nie stara się go przebudowywać. To działanie mające na celu interpretację I’m your girl right? poprzez osobiste spojrzenie drugiej osoby.
Paulina Madej