RAK
    Wrocław. Maska seryjnego zabójcy trafiła do Muzeum Medycyny Sądowej UMW

    Wrocław. Maska seryjnego zabójcy trafiła do Muzeum Medycyny Sądowej UMW

    2453 odsłon
    Wrocław. Maska seryjnego zabójcy trafiła do Muzeum Medycyny Sądowej UMW

    Opis galerii: Nowe eksponaty w Muzeum Medycyny Sądowej UMW, w tym maska Williama Burke’a i historyczne obiekty.

    Muzeum Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu wzbogaciło swoją kolekcję o wyjątkowe eksponaty związane z historią kryminalistyki i medycyny sądowej. Wśród nich znalazły się historyczne maski Williama Burke’a i Williama Hare’a , a także rama okienna wykorzystywana do wyjaśnienia mechanizmu uduszenia pozycyjnego. Dzięki nowym nabytkom dział poświęcony uduszeniom gwałtownym został uzupełniony o wszystkie najważniejsze mechanizmy tego rodzaju śmierci.

    Nowe eksponaty mają przede wszystkim wartość dydaktyczną. Pomagają studentom medycyny zrozumieć mechanizmy śmierci, które trudno przedstawić za pomocą preparatów anatomicznych, a jednocześnie stanowią cenne świadectwo historii medycyny sądowej.

    Kim był William Burke?

    Na pierwszy rzut oka maska przypomina odlewy twarzy znanych postaci z XIX wieku. Tym razem przedstawia jednak Williama Burke’a , szkockiego seryjnego zabójcę straconego w 1829 roku w Edynburgu.

    – Maska pośmiertna jest odciskiem twarzy osoby zmarłej. Wykonywano ją przez nałożenie na twarz materiału, najczęściej gipsu, z którego powstawała forma odlewnicza. Najczęściej w ten sposób upamiętniano osoby sławne, ale także znanych przestępców. Maska Burke’a jest jednocześnie pamiątką historyczną i eksponatem ważnym dla medycyny sądowej – wyjaśnia dr Jędrzej Siuta z Zakładu Medycyny Sądowej UMW , opiekun muzeum.

    Burke i jego wspólnik William Hare w latach 1827–1828 zamordowali co najmniej 16 osób w Edynburgu. Ofiarami były głównie osoby ubogie, samotne i pozbawione wsparcia. Ciała sprzedawano szkołom medycznym do nauki anatomii, wykorzystując fakt, że w tamtym okresie legalny dostęp do zwłok był bardzo ograniczony.

    Od nazwiska zabójcy do terminu medycznego

    Sprawa Burke’a zapisała się w historii nie tylko ze względu na skalę zbrodni. To od jego nazwiska pochodzi termin burking , używany w medycynie sądowej do określenia szczególnego mechanizmu zabójstwa przez uduszenie.

    Jak wyjaśnia dr Jędrzej Siuta, Burke unieruchamiał klatkę piersiową i brzuch ofiary, uniemożliwiając wykonywanie ruchów oddechowych. Brak możliwości pracy mięśni oddechowych prowadził do uduszenia, mimo że drogi oddechowe nie były bezpośrednio zamknięte.

    Proces Burke’a zakończył się wyrokiem śmierci, natomiast Hare uniknął egzekucji dzięki współpracy ze śledczymi. To dlatego maska Burke’a została wykonana po jego śmierci, a wizerunek Hare’a utrwalono jeszcze za życia.

    Unikatowe eksponaty z Francji

    Oryginalna maska Burke’a znajduje się obecnie w Edynburgu. Eksponaty prezentowane we Wrocławiu są historycznymi odlewami wykonanymi prawdopodobnie pod koniec XIX lub na początku XX wieku.

    Oba obiekty trafiły do Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu z Francji i – jak podkreślają pracownicy muzeum – są unikatowymi egzemplarzami pozyskanymi specjalnie na potrzeby uczelni.

    Kompletna ekspozycja o uduszeniach gwałtownych

    Nowe nabytki uzupełniły dział poświęcony uduszeniom gwałtownym, prezentujący różne mechanizmy śmierci związane z ostrą niewydolnością oddechową.

    Ekspozycja obejmuje już eksponaty dotyczące powieszenia, zadzierzgnięcia, dławienia, utonięcia oraz zachłyśnięcia. Wśród nich znajdują się m.in. pętle wisielcze, preparaty obrazujące obrażenia szyi, fragmenty tkanek, a także przedmioty, które doprowadziły do śmierci wskutek zachłyśnięcia.

    Brakującym elementem była prezentacja mechanizmu burkingu oraz uduszenia pozycyjnego .

    Rama okienna wyjaśnia współczesny przypadek

    Drugim nowym eksponatem jest metalowa rama okienna pochodząca ze współczesnej sprawy sądowo-lekarskiej. Kobieta próbowała wydostać się przez okno piwniczne, jednak utknęła w pozycji uniemożliwiającej wykonywanie ruchów oddechowych i zmarła wskutek uduszenia pozycyjnego.

    Jak podkreślają pracownicy muzeum, tego rodzaju przypadki są szczególnie trudne do wyjaśnienia osobom niezwiązanym z medycyną sądową, ponieważ nie dochodzi w nich ani do klasycznego uduszenia pętlą, ani do zatkania dróg oddechowych. O śmierci decyduje wyłącznie ułożenie ciała, które uniemożliwia skuteczne oddychanie.

    Zdaniem opiekunów muzeum zestawienie historycznej maski Burke’a z nowoczesnym materiałem dowodowym pozwala studentom lepiej zrozumieć, jak lekarz medycyny sądowej analizuje mechanizm śmierci oraz odtwarza przebieg zdarzenia na podstawie śladów pozostawionych na ciele i przedmiotach związanych ze sprawą.

    fot. Krzysztof Ćwik/UMW

    Czytaj cały artykuł u źródła — DOBA.PL (sieć portali powiatowych)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era