
Tomasz Smok Jurak
Dzisiaj, 11:18
O dewastacji lubańskich kartingów informowaliśmy już dwa miesiące temu. Wiata i toaleta właściwie w całości były pokryte gryzmołami, a wśród nich nazwiska, numery telefonów, rysunki falusów przeplatały się ze swastykami. Mimo że problem narastał, a swastyki i wulgaryzmy nie chciały zniknąć same, magistrat nie poczynił żadnych kroków.
Dewastacja i epatowanie faszystowskimi symbolami kuła w oczy kilkoro mieszkańców, dlatego wzięli sprawy w swoje ręce. Kupili odpowiednie farby i spędzili dzisiejszy ranek na porządkowaniu i malowaniu wiaty i toalety na kartingach. Dzięki ich zaangażowaniu, dotychczas przypominająca melinę wiata i toaleta, znów są schludne. Czapki z głów za tę akcję.
Zapytaliśmy MOSiR o zgodę na zrobienie porządku i ją dostaliśmy – relacjonują uczestnicy akcji, którzy chcą pozostać anonimowi.
Na tym jednak rola zarządcy się skończyła. Mieszkańcy poświęcili swój wolny ranek, sami sfinansowali zakup niezbędnych farb i własną pracą doprowadzili obiekt do ładu i składu. Dzięki ich zaangażowaniu zniszczony sprzęt i pomazane ściany odzyskały estetyczny wygląd.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ
Napisz komentarz