
Pani Iwona Guzowska , organizatorka zbiórki:
Przetrwaliśmy wiele. Teraz straciliśmy dom Są chwile, kiedy człowiekowi wydaje się, że los zabrał już wystarczająco dużo. Niestety dla naszej rodziny przyszedł kolejny cios. Kilka dni temu wybuchł pożar , który zniszczył piętro naszego domu, gdzie mieszkałam razem z moim synem Marcinem. Choć mury budynku nadal stoją, wnętrze zostało doszczętnie zniszczone. Pomieszczenia wymagają gruntownego remontu, wymiany okien oraz wyposażenia. W jednej chwili straciliśmy miejsce, które przez lata było naszym bezpiecznym domem. Ale zaraz dodaje: – Największą ulgą jest to, że nikt nie ucierpiał. Dziś schronienie znaleźliśmy na parterze domu, gdzie mieszka mój tata. Niestety koszty odbudowy są ogromne i przekraczają nasze możliwości finansowe.
Nie pierwsza tragedia
Pani Iwona:
Kilka lat temu straciłam męża. Po długiej i ciężkiej walce z chorobą, najpierw guzem mózgu, a później białaczką, odszedł zaledwie tydzień po 18. urodzinach naszego najmłodszego syna Marcina. To był cios, po którym bardzo długo próbowaliśmy stanąć na nogi. I uzupełnia:
Kiedy wydawało się, że najgorsze mamy już za sobą, przyszła kolejna tragedia. Mój syn Marcin uległ bardzo ciężkiemu wypadkowi i cudem przeżył. Przez wiele tygodni żyliśmy w strachu o jego życie, a każdy kolejny dzień był wielką niewiadomą. Droga do powrotu do zdrowia okazała się długa i niezwykle trudna. Niestety skutki tamtego dnia odczuwa do dziś, a jego stan zdrowia nie pozwala mu podjąć pracy i wrócić do życia, jakie prowadził przed wypadkiem. Oraz wyjaśnia:
Aby utrzymać dom i sprostać codziennym wydatkom, podjęłam pracę za granicą. Pożar wybuchł właśnie wtedy, gdy jechałam do Polski na urlop. Miał to być czas odpoczynku i spotkań z najbliższymi. Zamiast tego przyszło nam mierzyć się z kolejną tragedią. Przez całe życie starałam się radzić sobie sama. Nigdy nie było mi łatwo prosić o pomoc i nadal jest to dla mnie bardzo trudne. Dziś jednak wiem, że bez wsparcia ludzi o dobrych sercach nie będziemy w stanie odbudować tego, co zabrał nam ogień. A także apeluje: – Każda wpłata, każde udostępnienie zbiórki i każde dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie. Dziękujemy za każdą formę wsparcia i za okazane serce.
Możesz pomóc
Szczegóły na szczytnycel.pl .