The article announces that Chrobry Głogów boasts the best speaker in the league. This statement is repeated to emphasize the achievement.
Najlepszy głos Betclic 1. Ligi jest z Głogowa. Spiker Chrobrego numerem jeden w Polsce.
To nie piłkarz ani trener znalazł się tym razem na szczycie ogólnopolskiego rankingu. Polski Związek Piłki Nożnej opublikował raport dotyczący organizacji i bezpieczeństwa meczów szczebla centralnego za sezon 2025/2026. W kategorii spikerów najwyższą ocenę w Betclic 1. Lidze otrzymał Michał Chołoda z Chrobrego Głogów.
To efekt ponad dekady pracy, szkoleń i doświadczenia – nie ukrywa głogowianin.
PZPN nie miał wątpliwości
Najwyższą ocenę spośród wszystkich klubów Betclic 1. Ligi otrzymał Chrobry Głogów. Stadionowy spiker Michał Chołoda uzyskał średnią 5,35 w sześciostopniowej skali ocen.
Za Chrobrym uplasowały się ŁKS Łódź (5,29), Pogoń Grodzisk Mazowiecki oraz Wisła Kraków (po 5,24). To oznacza, że właśnie głogowski spiker został oceniony najlepiej spośród wszystkich osób pełniących tę funkcję na pierwszoligowych stadionach.
Od kibica do najlepszego spikera ligi
Dla Michała Chołody to wyjątkowe wyróżnienie, ale także zwieńczenie drogi, która rozpoczęła się kilkanaście lat temu.
W Chrobrym pracuję od początku 2012 roku, jeszcze w czasach, gdy klub występował w 2. Lidze. Zawsze byłem kibicem Chrobrego, a później zacząłem pomagać przy drużynach młodzików, trampkarzy, juniorów i rezerw. Zajmowałem się sprawami organizacyjnymi i pełniłem rolę kierownika zespołów. Ponieważ ukończyłem studia o profilu dziennikarstwo sportowe, w klubie zaproponowano mi objęcie funkcji spikera podczas meczów. Ówczesnym prezesem był Przemysław Bożek, a dyrektorem Piotr Kłak. Nie wahałem się ani chwili – wspomina.
Początki, jak przyznaje, nie należały do łatwych.
Było dużo stresu i ogromne emocje. Czasami na boisku robiło się gorąco i człowiek chciał coś od siebie dodać, ale właśnie wtedy trzeba było zachować spokój. Musiałem nauczyć się rozdzielać rolę kibica od obowiązków spikera – mówi.
Szkolenia, które procentują
Od początku stawiał na rozwój. Ukończył specjalistyczne kursy organizowane przez PZPN – pierwszy w Sosnowcu, drugi w Warszawie.
Mieliśmy zajęcia z logopedą, aktorką uczącą dykcji, spikerem reprezentacji Polski, który opowiadał o panowaniu nad emocjami, a także z Hirkiem Wroną odpowiedzialnym za oprawę muzyczną stadionu narodowego. Spotkałem tam wielu znakomitych specjalistów i wyniosłem z tych szkoleń naprawdę dużo – podkreśla.
W przeszłości był już najwyżej ocenianym spikerem 2. Ligi, a po awansie Chrobrego do tej pierwszej regularnie znajdował się w czołówce klasyfikacji. Co ważne 1. miejsca w Betclic 1. Lidze jeszcze nigdy wcześniej nie zdobył.
To dla mnie ogromny sukces. Jest potwierdzeniem, że to, co robię od lat, ma sens i że rozwijam się we właściwym kierunku – przyznaje.
Spiker to nie wodzirej
Choć wielu kibicom wydaje się, że zadaniem spikera jest przede wszystkim podgrzewanie atmosfery na stadionie, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Są wyraźne granice. Spiker nie jest komentatorem ani wodzirejem prowadzącym doping. Naszym zadaniem jest przede wszystkim przekazywanie informacji i dbanie o bezpieczeństwo. Jestem członkiem służb informacyjnych podczas meczu. Kiedy emocje wymykają się spod kontroli, trzeba je studzić, a komunikaty przekazywać w taki sposób, aby kibice je zrozumieli i odpowiednio zareagowali – wyjaśnia.
Nie oznacza to jednak, że na stadionie nie ma miejsca na spontaniczne emocje.
PZPN pozwala spikerowi na krótką, kilkunastosekundową celebrację po zdobytej bramce. W poprzednim sezonie po golu w meczu z ŁKS-em Łódź wykrzyczałem charakterystyczne „goool”. Nagranie z tej chwili trafiło na klubowego TikToka, Instagrama czy Facebooka i obejrzały je setki tysięcy osób – mówi z uśmiechem.
Najlepiej czuje się przy linii boiska
Choć większość stadionowych spikerów pracuje z zamkniętych kabin komentatorskich, Michał Chołoda wybrał inne rozwiązanie.
Nie siedzę za szybą wysoko na trybunach. Pracuję przy samej linii boiska. Chcę być jak najbliżej wydarzeń i czuć atmosferę meczu. Z poziomu murawy emocje są jeszcze większe, a kontakt z wydarzeniami znacznie bardziej bezpośredni – podkreśla.
Dodaje, że mimo wyróżnienia nie zamierza spoczywać na laurach.
Ta praca daje mi ogromną satysfakcję. Mogę mówić do tysięcy ludzi, którzy – tak jak ja – kibicują Chrobremu. To naprawdę wyjątkowe uczucie. Poza stadionem jestem przede wszystkim szczęśliwym mężem i ojcem czwórki dzieci. To właśnie rodzina daje mi siłę i motywację do dalszej pracy – podsumowuje.
Prywatnie Michał Chołoda to szczęśliwy mąż i ojciec czwórki dzieci.
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.