Brutalny atak na parę Ukraińców doprowadził do aresztowania jednego z podejrzanych, znanego jako "Cyc". Drugi podejrzany również stanął przed sądem w związku z tym zdarzeniem.
Jeden z podejrzanych o brutalne pobicie pary Ukraińców we Wrocławiu trafił do aresztu na trzy miesiące. Śledczy obawiają się matactwa i ucieczki. Drugi podejrzany jest w trakcie przesłuchania przed sądem, a policja wciąż poszukuje trzeciego uczestnika napaści.
Drugi z zatrzymanych - Tomasz M. - również został aresztowany na 3 miesiące. Mężczyzna złożył częściowe wyjaśnienia. Nie przyznał się do winy, ale podkreślił że poniosły go emocje. Jak stwierdził, stanął w obronie swojego kolegi, Adama C.
Wcześniej pisaliśmy:
Adam C., jeden ze sprawców brutalnego pobicia pary Ukraińców decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu. Mężczyzna nie przyznaje się do winy i nie wyjaśnił do tej pory dlaczego brał udział w brutalnej napaści. Do pobicia doszło w niedzielę przy ul. Okulickiego. Trzech bandytów zaatakowało kobietę i jej partnera bo nie spodobał się im wschodni akcent kobiety. Między napastnikami a pokrzywdzonymi miało dojść również do kłótni w jednym ze sklepów. Jak mówi prokurator Beata Łęcka, sąd przychylił się do wniosku o areszt, bo istnieją realne przesłanki, że na wolności podejrzany będzie mataczył i unikał odpowiedzialności karnej:
Adwokat oskarżonego: "Apeluję, żeby nie dodawać niepotrzebnego odium"
Obrońca Adama C., Mateusz Królikiewicz powiedział, że nie ma dowodów że powodem ataku było pochodzenie pokrzywdzonych:
Nadal poszukiwany jest trzeci ze sprawców brutalnej napaści.
Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj: Pobili parę Ukraińców we Wrocławiu. Dwóch oprawców usłyszało zarzuty [AKTUALIZACJA]
Current
1
2
3
4
5
Czytaj cały artykuł u źródła — Radio Wrocław (Polskie Radio Regionalne)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.