
Niemal pięć i pół godziny dziennie – tyle czasu polskie dzieci spędzają średnio w internecie, a co trzeci nastolatek wykazuje objawy uzależnienia od telefonu. Żeby z tym walczyć, Sejm uchwalił przepisy, które od pierwszego września wprowadzają ogólnopolski zakaz korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych i przedszkolach.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/sDL1rEElCa4"}
Przepisy uchwalone przez Sejm dają dyrektorom twarde oparcie prawne, a placówki mają czas do końca wakacji na dostosowanie swoich regulaminów.
Zgodnie z nowymi regulacjami, po przekroczeniu progu szkoły telefony komórkowe będą musiały trafić do specjalnych szafek lub depozytów i pozostać wyłączone. Wyjątek od tej zasady przewidziano jedynie w sytuacjach, gdy nauczyciel uzna użycie sprzętu za niezbędne do celów edukacyjnych na konkretnej lekcji lub gdy wymaga tego stan zdrowia ucznia.
Zmiany mają na celu ograniczenie cyberprzemocy oraz pomoc najmłodszym w odbudowaniu relacji z rówieśnikami, które w ostatnich latach zostały zdominowane przez ciągłe wpatrywanie się w ekrany.
– Diagnoza zrealizowana przez Ministerstwo Edukacji jasno pokazuje, że 70 % ankietowanych dzieci i młodzieży wskazuje, że są uzależnieni od smartfonów. To wszystko jest dla nas wyraźnym impulsem do działania – podkreśla Jolanta Niezgodzka .
Zakaz w szkołach podstawowych to jednak tylko jeden z elementów szerszego pakietu bezpieczeństwa. Parlamentarzyści i przedstawiciele poszczególnych resortów zwracają uwagę, że problem z szkodliwymi treściami i hejtem wymaga wielotorowych działań.
– Już końcem sierpnia wejdzie w życie ustawa, która będzie karała za patostreaming. Która karą pozbawienia wolności do lat trzech będzie karała te osoby, które pokazują dzieciom najgorsze rzeczy. Ale od września także zakaz używania telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Po to, aby ten telefon przestał być narzędziem przemocy rówieśniczej – zaznacza posłanka Monika Rosa .
Dla samorządów to ulga i oczekiwane wsparcie. Wiele miast – w tym Wrocław – testowało już wcześniej własne pilotażowe programy z odkładaniem telefonów do specjalnych etui. Praktyka pokazała, że odcięcie dzieci od sieci na czas przerw przynosi natychmiastowe, pozytywne efekty.
Równolegle od nowego roku szkolnego do klas IV–VIII wchodzą nowe moduły z edukacji medialnej. Na lekcjach języka polskiego oraz informatyki uczniowie będą uczyć się m.in., jak odróżniać prawdziwe informacje od fake newsów.
– Chodzi o to, żeby młodzi ludzie czerpali wiedzę o tym, jak wygląda tworzenie dezinformacji, żeby oni nauczyli się odróżniać fake newsy od prawdy, żeby wiedzieli, jak konstruuje się ten moduł dezinformacyjny. (...) To też bardzo ważne, aby każdy świadomy obywatel wiedział, jak wyglądają fake newsy, też w dobie sztucznej inteligencji, jak rozróżniać tego typu materiały przygotowane przez AI – tłumaczy Maciej Wróbel z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Rodzice z kolei nie muszą obawiać się o brak kontaktu ze swoimi dziećmi – w nagłych sytuacjach wciąż będzie on możliwy poprzez sekretariat szkoły.
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.