1. RAK
  2. ›
  3. Dolnośląskie

Sekcje i wydania

  • rak muzgu
  • Polska (kraj)
  • Polska
  • Świat
  • Wojsko
  • InfluShit
  • Biznes
  • Rolnictwo
  • Black Mirror
  • Sport
  • Zdrowie
  • Dom i Kuchnia
  • Motoryzacja
  • Kultura
  • Rozrywka
  • Kuchnia
  • Prawo
  • Podroze
  • Pogoda
  • Dolnośląskie
  • Kujawsko-pomorskie
  • Lubelskie
  • Lubuskie
  • Łódzkie
  • Małopolskie
  • Mazowieckie
  • Opolskie
  • Podkarpackie
  • Podlaskie
  • Pomorskie
  • Śląskie
  • Świętokrzyskie
  • Warmińsko-mazurskie
  • Wielkopolskie
  • Zachodniopomorskie
    RAKGURUGURU
    Prokuratura bada nagrody w ratuszu. Urzędnicy dostali blisko pół miliona złotych 7

    Prokuratura bada nagrody w ratuszu. Urzędnicy dostali blisko pół miliona złotych 7

    0przeszczepów
    1278odsłon
    Prokuratura bada nagrody w ratuszu. Urzędnicy dostali blisko pół miliona złotych 7

    Prokuratura zarzuca Markowi Długozimie, że przyznawał pracownikom Urzędu Miejskiego nagrody, a następnie oczekiwał zwrotu części pieniędzy. Śledczy nie ujawnili dotąd, których urzędników ani których konkretnych wypłat dotyczy sprawa. Tymczasem odpowiedź magistratu na interpelację radnego Krzysztofa Śmiertki pokazuje skalę nagród wypłacanych kierownictwu urzędu. Tylko w latach 2017 - 2026 do najbliższych współpracowników burmistrza trafiło blisko pół miliona złotych! Dokument ujawnia również, że ponad 52 tys. zł ekwiwalentu za niewykorzystany urlop trafiło na konto Marka Długozimy. Jest też przelew przelew na ponad 10 tys. zł dla wiceburmistrz Krystyny Haładaj.

    6

    Śledczy badają mechanizm wypłacania nagród

    26 marca funkcjonariusze Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu zatrzymali Marka Długozimę. Jeszcze tego samego dnia w Prokuraturze Okręgowej w Opolu usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień oraz przyjmowania korzyści majątkowych.

    Jednym z najpoważniejszych wątków śledztwa jest mechanizm przyznawania nagród pracownikom urzędu. Według prokuratury burmistrz miał przyznawać premie, a następnie oczekiwać od urzędników zwrotu części otrzymanych pieniędzy. Za zarzucane czyny grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Długozima nie przyznał się do winy, a jego obrońcy złożyli zażalenie na decyzję prokuratury.

    9 maja Sąd Rejonowy w Opolu utrzymał w mocy zastosowane wobec niego środki zapobiegawcze. Burmistrz pozostaje zawieszony w pełnieniu obowiązków i nie może kontaktować się z pracownikami magistratu. Gminą kieruje obecnie jego zastępczyni Krystyna Haładaj.

    Prokuratura nie ujawniła dotąd, których pracowników ani których konkretnych nagród dotyczy śledztwo. Wiadomo jedynie, że chodzi o oficjalnie przyznawane premie. Właśnie dlatego odpowiedź Urzędu Miejskiego na interpelację radnego Krzysztofa Śmiertki nabiera dziś szczególnego znaczenia.

    Radny pyta o nagrody

    Radny Krzysztof Śmiertka kilka dni temu zwrócił się do Urzędu Miejskiego o szczegółowe zestawienie nagród wypłacanych kierownictwu magistratu i naczelnikom wydziałów. Poprosił również o informacje dotyczące ekwiwalentów za niewykorzystany urlop, przelewów na konta burmistrza i jego zastępczyni oraz składek ZUS.

    • Chciałem zobaczyć kto i za co dostawał od burmistrza pieniądze. Chciałem też poznać skalę - opowiada nam Krzysztof Śmiertka.

    Urząd odpowiedział obszernym zestawieniem liczb. Dokument zawiera daty i kwoty wypłat, ale nie wyjaśnia, za jakie osiągnięcia przyznawano poszczególne nagrody ani kto podejmował decyzje o ich wysokości. Nie wiadomo więc, za co dodatkowe pieniądze otrzymywali urzędnicy. A suma wypłaconych nagród robi wrażenie.

    Podkreślmy, że prokuratura nie wskazała którzy urzędnicy dzielić się mieli z burmistrzem nagrodami, ale jednocześnie warto przypomnieć, że śledczy mają dowody, że taki proceder miał miejsce i są na tyle mocne, że sąd, nie uchylił wobec burmistrza środków zapobiegawczych. Publikujemy dane, ponieważ pokazują skalę systemu nagradzania w urzędzie, którego dotyczy prowadzone śledztwo.

    Ponad pół miliona złotych nagród

    Z dokumentu wynika, że proceder wypłacania przez burmistrza nagród zaufanym pracownikom być powszechny. problem tylko w tym, że do dziś nie wiadomo, za co otrzymywali pieniądze i skąd brały się kwoty.

    Jak czytamy, największą łączną kwotę nagród otrzymała była już skarbnik gminy Barbara Krokowska . To prawa ręka burmistrza. W latach 2017–2025 Marek Długozima przyznał jej 17 nagród pieniężnych o łącznej wartości około 103,7 tys. zł . netto, czyli tyle dostała "na rękę". Najwyższa jednorazowa nagroda wyniosła 10.006,04 zł netto. Pozostałe kwoty również podajemy w wartościach netto.

    Drugim najbardziej nagradzanym urzędnikiem był sekretarz gminy Daniel Buczak . W latach 2017–2026 otrzymał 10 nagród , których łączna wartość przekroczyła 55,3 tys. zł . Najwyższa z nich wyniosła 8314,87 zł .

    Regularnie nagradzana była również zastępca burmistrza Krystyna Haładaj . W ciągu dziesięciu lat przyznano jej 8 nagród o łącznej wartości ponad 33,1 tys. zł . Najwyższą kwotę w wysokości 6817,39 zł, otrzymała w styczniu 2026 roku.

    Znaczne kwoty trafiły także do pozostałych naczelników wydziałów. Paweł Ziembiński otrzymał 11 nagród o łącznej wartości około 35,3 tys. zł , z czego najwyższa wyniosła 6968,39 zł .

    Marcin Wojtaśkiewicz został nagrodzony 14 razy . Łączna wartość jego nagród wyniosła blisko 29 tys. zł , a najwyższa jednorazowa nagroda sięgnęła 3959,43 zł .

    Iwona Durbajło, była naczelnik wydziału organizacyjnego, która została skazana przez sąd i która przyznała się do popełnianych przestępstw , otrzymała od burmistrza 8 nagród o łącznej wartości około 20,2 tys. zł , a najwyższa z nich wyniosła 4877,67 zł.

    Norbert Urbańczyk został nagrodzony 7 razy . Łączna wartość wypłaconych mu nagród wyniosła około 19 tys. zł , natomiast najwyższa jednorazowa nagroda osiągnęła 6006,76 zł .

    Joanna Bębenek otrzymała 10 nagród o łącznej wartości około 25,3 tys. zł . Najwyższa z nich wyniosła 4619,68 zł .

    Jakub Szurkawski otrzymał 9 nagród o łącznej wartości około 35,1 tys. zł , a najwyższa wyniosła 6271,15 zł .

    Zbigniew Zarzeczny został nagrodzony sześciokrotnie . Łączna wartość nagród wyniosła około 30 tys. zł , a najwyższa jednorazowa premia osiągnęła 7664,63 zł .

    Szczepan Gurboda otrzymał siedem nagród o łącznej wartości około 20,3 tys. zł . Najwyższa wyniosła 5278,91 zł .

    Anna Kapera dostała cztery nagrody o łącznej wartości około 12,6 tys. zł , z czego najwyższa wyniosła 4771,67 zł .

    Andrzej Podsiadło otrzymał cztery nagrody o łącznej wartości około 14,1 tys. zł . Najwyższa z nich wyniosła 5016,73 zł .

    Ryszard Paprotny został nagrodzony trzykrotnie . Łączna wartość nagród przekroczyła 12,2 tys. zł , a najwyższa jednorazowa nagroda wyniosła 4771,67 zł .

    Monika Białas otrzymała trzy nagrody o łącznej wartości około 11,5 tys. zł . Najwyższa z nich wyniosła 4619,67 zł .

    Małgorzata Durbajło-Mrowiec została nagrodzona trzykrotnie , otrzymując łącznie około 9,2 tys. zł . Najwyższa nagroda wyniosła 4771,68 zł .

    Sebastian Hawryliszyn otrzymał trzy nagrody o łącznej wartości około 7,6 tys. zł , a najwyższa z nich wyniosła 3959,43 zł .

    Artur Michałek dostał dwie nagrody o łącznej wartości około 6,6 tys. zł . Najwyższa wyniosła 4619,67 zł .

    W zestawieniu figuruje też nowa skarbnik Marzena Lis-Długosz , która w 2026 roku otrzymała jedną nagrodę w wysokości 2639,95 zł .

    Łącznie kierownictwo urzędu oraz naczelnicy wydziałów otrzymali w badanym okresie blisko pół miliona złotych nagród .

    Przelew dla wiceburmistrz

    W odpowiedzi na interpelację znalazła się jeszcze jedna informacja. W kwietniu 2026 roku na konto wiceburmistrz Krystyny Haładaj wpłynęło 10.632,36 zł . Urząd nie wyjaśnił, z jakiego tytułu wykonano ten przelew.

    Nie była to nagroda, ponieważ nagrody zostały wykazane w osobnym zestawieniu. Nie był to również ekwiwalent za niewykorzystany urlop, ponieważ, jak wynika z odpowiedzi magistratu, Krystyna Haładaj takiego świadczenia nie otrzymała. Urząd nie odpowiedział, czego dotyczyła ta wypłata, ale przypuszczamy, że była to jej pensja.

    Ponad 52 tysiące złotych za niewykorzystany urlop

    Dokument ujawnia również, że 7 maja 2024 roku Marek Długozima otrzymał 52 466,74 zł netto ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Z przedstawionego rozliczenia wynika, że przez kolejne lata kumulował niewykorzystane dni urlopu. Jeszcze ciekawiej wygląda zestawienie tych dni.

    Z dokumentów wynika, że w 2019 roku burmistrz nie wykorzystał 25 dni urlopu. W 2020 roku niewykorzystanych dni miał miec już 49, a rok później 62 dni. W roku 2023, jak czytamy część niewykorzystanych dni rozliczono ekwiwalentem, a więc włodarz otrzymał na swoje kondo pieniądze, a i tak pozostało mu 12 dni. W roku 2024 urzędnicy wskazali, że 87 dni rozliczono włodarzowi ekwiwalentem, a 8 dni pozostało do wykorzystania. Ciekawie roi się w roku 2025. Burmistrz znowu ma 25 dni niewykorzystanego urlopu, a w 2026 roku liczba ta wrasta do 47 dni.

    Ekwiwalent za niewykorzystany urlop otrzymała również skarbnik Barbara Krokowska . W październiku 2025 roku wypłacono jej 12 506,35 zł netto . Przy jeje wskazaniach są też dość dziwne wskazania. Dla przykładu, w roku 2022 wskazano, że Krokowska nie wykorzystała 21 dni i... 1 godziny zaległego urlopu. Podobnie wskazania są w roku 2023 gdzie napisano, że zostało jej 25 dni, 1 godzina i 30 minut zaległego urlopu, a w roku 2024, wskazano, że ma 24 dni 1 godzinę i 30 minut. To dość zaskakujące, bo zazwyczaj urlopu bierze się na konkretne dni, a nie godziny czy minuty.

    Z kolei sekretarz gminy Daniel Buczak , jak wynika z odpowiedzi urzędu, takiego świadczenia nie otrzymał.

    Burmistrz przebywa na zwolnieniu lekarskim

    Ale to nie koniec. Okazało się też, że Długoizmie mimo, że od 26 marca ma postawione zarzuty i nie świadczy pracy, do w kwietniu na jego konto urząd przelał kwotę 14.341,07 zł. Jak czytamy, jest to wynagrodzenie chorobowe i zasiłek chorobowy.

    Z dalszej części pismy dowiadujemy się, że Marek Długoizma na zwolnieniu lekarskim przebywa od... 26 marca tego roku , a więc od dnia, kiedy Prokuratura postawiła mu zarzuty. Co ciekawe na zwolnieniu przebywa cały czas, a przynajmniej do dnia sporządzenia odpowiedzi czyli do dnia 14 lipca 2026 roku. To oznacza, że na zwolnieniu lekarskim jest już 4 miesiąc.

    Na co zachorował nagle Marek Długozima? Tego nie wiemy. Może było to jakieś załamanie nerwowe po tym, gdy prokuratura postawiła mu 11 zarzutów? trudno powiedzieć, bo jeszcze 27 marca, a więc już przebywając na zwolnieniu lekarskim Długozima wystąpił na konferencji prasowej zorganizowanej przed Urzędem Miejskim w Trzebnicy. Nie widać było, aby był chory. Wydawał oświadczenie, chętnie odpowiadał na pytania dziennikarzy.

    Jego choroba i długotrwałe zwolenienie lekarskie tym bardziej budzi kontrowersje, bo rozpoczęło się w dniu, kiedy został zatrzymany i przewieziony na przesłuchanie do Prokuratury Okręgowej w Opolu. To może oznaczać, że burmistrz zaraz po przesłuchaniu udał się do lekarza. Dostał zwolnienie lekarskie i przebywa na nim od wielu miesięcy.

    Zapytaliśmy rzecznika prasowego ZUS, czy, kiedy i w jakich sprawach ZUS kontroluje i sprawdza, czy zwolnienia lekarskie są prawidłowe i czy należą się świadczenia pieniężne? Pytaliśmy też, czy jeżeli zwolnienie lekarskie trwa już 4 miesiąc, to ZUS obligatoryjnie przeprowadza kontrolę, a jeśli tak, to jaki jest zakres takiej kontroli? A także, czy ZUS może zakwestionować zasadność zwolnienia lekarskiego? A jeśli tak, to jakie mogą być tego konsekwencje?

    ZUS odpowiada i wyjaśnia

    • Każda osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim musi się liczyć z możliwością kontroli przeprowadzanej przez ZUS czy pracodawcę - uprawnienie do kontrolowania chorych wynika bezpośrednio z ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa – mówi Iwona Kowalska-Matis regionalny rzecznik prasowy ZUS na Dolnym Śląsku.

    • Kontrolujemy zarówno prawidłowość orzekania niezdolności do pracy, jak i prawidłowość wykorzystania zwolnień lekarskich – wyjaśnia.

    Według rzeczniczki, w pierwszym przypadku lekarze orzecznicy ZUS weryfikują czy osoba na zwolnieniu lekarskim nadal jest chora i niezbędna jest kontynuacja zwolnienia, czy też należy zwolnienie skrócić. Drugi rodzaj kontroli to kontrola prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego, która polega na sprawdzeniu, czy osoba korzystająca ze zwolnienia, a tym samym zasiłku chorobowego nie pracuje lub nie wykonuje innych czynności, które są niezgodne z zaleceniami lekarza i mogą utrudnić powrót do zdrowia.

    • Jeżeli ktoś korzysta ze zwolnienia niezgodnie z jego przeznaczeniem to my wstrzymujemy wypłatę „chorobowego”, a jeżeli zostało już wypłacone, nakazujemy jego zwrot – przestrzega Kowalska-Matis. – Niekiedy są to nawet kilkunastotysięczne kwoty – podaje.

    Przypomina jednocześnie, że kontrolę wykorzystywania zwolnień lekarskich mogą przeprowadzić także sami pracodawcy, którzy zatrudniają powyżej 20 ubezpieczonych. W przypadku trzebnickiego urzędu, to wiceburmistrz Krystyna Haładaj mogłaby ją zarządzić.

    Wyjazdy na wycieczki, remonty mieszkania czy dodatkowa praca zawodowa – to tylko niektóre przykłady jak osoby przebywające na zwolnieniach lekarskich wykorzystują je niezgodnie z przeznaczeniem.

    • O przeprowadzenie kontroli zwracają się do ZUS coraz częściej sami pracodawcy, którzy wiedzą, że ich pracownik wykorzystuje niewłaściwie czas zwolnienia lekarskiego, za które jego szef musi zapłacić i na dodatek znaleźć zastępstwo na miejsce „chorego” pracownika – opowiada Iwona Kowalska-Matis.

    Według rzeczniczka częste są przypadki osób, które w czasie zwolnienia wykonują prace związane z prowadzoną działalnością gospodarczą i informacje o wykonanych zleceniach takich jak np. remonty mieszkań zamieszają w Internecie.

    • Jeden z naszych klientów, prowadzący działalność gospodarczą, właściciel firmy, będąc na zwolnieniu obsługiwał klientów i przyuczał uczniów podczas praktyk do zawodu. Brat osoby chorej powiedział kontrolującym, że ten pomaga na budowie u szwagra. Zdarzają się przypadki wykonywania pracy zarobkowej z tytułu drugiego zatrudnienia. Zdarzają się wyjazdy na zagraniczne wycieczki, praca w gospodarstwie rolnym na przykład sadzenie ziemniaków lub we własnej firmie jak pokazuje przykład fryzjerki, która na e-ZLA miała otwarty salon i obsługiwała klientów – opowiada Iwona Kowalska-Matis.

    W przypadku stwierdzenia poważnych nieprawidłowości – poza odebraniem zasiłku - ZUS może skierować zawiadomienie do prokuratury a także cofnąć uprawnienia lekarzowi do wystawiania zwolnień - przestrzega.

    ZUS kontroluje zwolnienia lekarskie na dwa sposoby. Pierwszy to kontrola zasadności wystawienia zwolnienia – lekarz orzecznik sprawdza, czy pacjent rzeczywiście jest niezdolny do pracy. Może wezwać chorego na badanie lub przeanalizować dokumentację medyczną. Jeśli uzna, że zwolnienie nie jest zasadne, może je skrócić.

    Drugi rodzaj to kontrola sposobu wykorzystywania zwolnienia. ZUS lub pracodawca sprawdzają, czy osoba na L4 nie wykonuje pracy zarobkowej i czy nie wykorzystuje zwolnienia niezgodnie z jego celem. Kontrolerzy mogą odwiedzić chorego pod adresem wskazanym na zwolnieniu, wylegitymować go oraz żądać wyjaśnień od niego, pracodawcy i lekarza.

    Od 2026 roku przepisy doprecyzowują, że podczas zwolnienia można wykonywać zwykłe czynności życia codziennego, takie jak wyjście do apteki, lekarza, na rehabilitację czy zakupy spożywcze. Nadal jednak zakazane jest wykonywanie pracy zarobkowej oraz podejmowanie aktywności utrudniającej leczenie. Za naruszenie tych zasad można stracić prawo do zasiłku chorobowego za cały okres zwolnienia.

    Pytania pozostają bez odpowiedzi

    Choć odpowiedź magistratu zawiera dziesiątki kwot i dat, nie ma tam najważniejszej informacji. Nie wiadomo, według jakich kryteriów przyznawano nagrody i jak ustalano ich wysokość.

    Podkreślamy raz jeszcze, że prokuratura nie wskazała publicznie, których konkretnych nagród i których pracowników dotyczy zarzucany Markowi Długozimie mechanizm. Zestawienie opublikowane przez urząd stanowi materiał pokazujący skalę nagród wypłacanych w magistracie. Czy część pracowników, jak wskazuje prokuratura, dzieliła się pieniędzmi z burmistrzem? To sprawdzi sąd.

    "NOWa" skierowała do Urzędu Miejskiego w Trzebnicy kolejne pytania dotyczące urlopów Marka Długozimy. Zapytaliśmy, do kogo burmistrz składał wnioski urlopowe, kto wyrażał zgodę na jego nieobecność oraz ile dni urlopu wykorzystał w każdym roku od 2019 do 2026 roku. Odpowiedzi urzędu mają pomóc ustalić, jak w praktyce wyglądało udzielanie burmistrzowi urlopu i czy prawidłowo dokumentowano jego nieobecności.

    Obserwuj nas na Google News

    Stanosky odwala robotę

    Zrób z tego przeszczep

    Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.

    Przeszczep RAKa3 żet.dostajesz tekstFIKCJA