W Głogowie zebrały się tłumy pod teatrem, aby obejrzeć niezwykłe widowisko. Było to wydarzenie, jakiego miasto dawno nie doświadczyło, generujące duże zainteresowanie.
To był jeden z tych letnich wieczorów, które na długo zostają w pamięci. Plac przy Teatrze im. Andreasa Gryphiusa w Głogowie wypełnił się mieszkańcami, którzy przyszli obejrzeć spektakl „In Blue” warszawskiego Teatru Akt. Widownia była niemal w komplecie jeszcze przed rozpoczęciem przedstawienia, a wielu widzów oglądało widowisko na stojąco.
::photoreport{"type":"see-button","item":"10424"}
Niedzielne (2.08) wieczorne przedstawienie odbyło się w ramach 6. Festiwalu Teatrów Ulicznych im. Andreasa Gryphiusa, który właśnie trwa w Głogowie. Wybór późnej godziny nie był przypadkowy. Dzięki zapadającemu zmrokowi artyści mogli w pełni wykorzystać efekty świetlne, które stworzyły niezwykły klimat.
Rynek Starego Miasta zmieni barwę, dlatego że wszystko stanie się niebieskie za sprawą naszych artystów. Aktorzy zachwycą nas również sztuką cyrkową, to jest dodatkowy atut tego spektaklu – zapowiadała przed rozpoczęciem widowiska Żaneta Baczyńska, kierowniczka Teatru im. Andreasa Gryphiusa.
I rzeczywiście – było na co popatrzeć. Artyści połączyli teatr ruchu, elementy cyrkowe, muzykę i efektowną oprawę wizualną. Publiczność żywo reagowała na kolejne sceny, nagradzając aktorów gromkimi brawami. Spektakl zachwycał nie tylko dzieci, ale także dorosłych.
Już przed rozpoczęciem przedstawienia było widać, że zainteresowanie jest ogromne.
Bardzo nas cieszy, że głogowianie przychodzą tutaj na nasze propozycje teatralne w wakacje – mówiła Żaneta Baczyńska. Wszystkie miejsca siedzące były zajęte już przed spektaklem.
Wieczór miał rodzinny charakter. Organizatorzy przygotowali leżaki dla dorosłych i karimaty dla najmłodszych, którzy mogli usiąść tuż przy scenie. Jak podkreślała kierowniczka teatru, właśnie bliskość aktorów i publiczności jest jedną z największych zalet teatru ulicznego.
Tutaj nie mamy granicy scena–widownia. Jesteśmy razem z artystami i razem możemy bliżej przeżywać ten teatr – podkreślała.
Była także dodatkowa atrakcja. Między widzami spacerował Andreas Gryphius, który chętnie przybijał dzieciom piątki i pozował do pamiątkowych zdjęć, wywołując mnóstwo uśmiechów.
Niedzielny spektakl pokazał, że plenerowy teatr ma w Głogowie wierną publiczność. Ciepły letni wieczór, znakomite widowisko i tłumy mieszkańców stworzyły atmosferę, która idealnie wpisała się w wakacyjny klimat miasta. A to dopiero początek festiwalowych emocji – przed głogowianami jeszcze kolejne spektakle i wydarzenia w ramach Festiwalu Teatrów Ulicznych.
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Co sądzisz na ten temat?
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.