
Podczas rutynowej kontroli drogowej, po sprawdzeniu danych w systemie, funkcjonariusze ustalili, że kierujący nigdy nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Mężczyzna szedł jednak w zaparte – oświadczył, że ma ukraińskie prawo jazdy i pewnie wręczył je mundurowym. Falsyfikat był jednak na tyle słabej jakości, że od razu wzbudził czujność drogówki.
O szczegółach sprawy i tłumaczeniach kierowcy opowiada przedstawicielka oleśnickiej komendy:
– Dokument od razu wydał się naszym policjantom podejrzany. Zdjęcie oraz podpis były na nim bardzo niewyraźne. W związku z podejrzeniem posługiwania się falsyfikatem mężczyzna został zatrzymany. Podczas składanych wyjaśnień przyznał, że dokument jest podrobiony i że kilka lat wcześniej kupił go od nieznanej osoby w rejonie granicy z Ukrainą. Potwierdził również, że tak naprawdę nigdy nie wyrabiał prawa jazdy ani w Polsce, ani na Ukrainie – relacjonuje mł. asp. Karolina Walczak , oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy.
Surowe konsekwencje
Podrobione prawo jazdy zostało natychmiast zabezpieczone jako dowód w sprawie, a kierowca trafił na komendę. Mężczyzna usłyszał już zarzut posługiwania się sfałszowanym dokumentem, do którego w pełni się przyznał.
Za popełnione przestępstwo grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności . O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.