2-latek zniknął w polu kukurydzy! Spacer zakończył się dramatycznymi poszukiwaniami
Ta historia wydarzyła się niedaleko Głogowa, a mogła gdziekolwiek. Dlatego policjanci zdecydowali się wydać dzisiaj (27 lipca) komunikat w tej sprawie.
Jak mówi, podkom. Natalia Szymańska z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie, w takich sytuacjach należy działać szybko i od razu alarmować służby. Bo szybka informacja może mieć strategiczne wręcz znaczenie w akcji poszukiwawczej.
W Jerzmanowej, wystraszeni zniknięciem malucha rodzice, zaczęli najpierw na własną rękę szukać dziecka. Maluch oddalił się na moment od rodziców i wbiegł w pole kukurydzy.
Jak widać na zdjęciu jest ono całkiem spore. Dziecko błyskawicznie zniknęło między wysokimi roślinami. Rodzice próbowali odnaleźć chłopca na własną rękę, kiedy to się nie udało, zaalarmowali służby ratunkowe.
Po otrzymaniu zgłoszenia głogowscy policjanci natychmiast rozpoczęli działania poszukiwawcze. Do akcji przystąpili również strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z okolicznych miejscowości. Funkcjonariusze sprawdzali rejon, w którym chłopiec był widziany po raz ostatni, w tym pole kukurydzy. Na szczęście, niedługo po otrzymaniu zgłoszenia, chłopiec został odnaleziony - opowiada policjantka. I apeluje do rodziców o rozsądek. Sytuacja zakończyła się szczęśliwie, jednak apelujemy do wszystkich rodziców oraz opiekunów o rozwagę i rozsądek.
Wakacje kojarzą się z odpoczynkiem, ale opiekunowie nie powinni tracić czujności. Nawet miejsca, które wydają się bezpieczne, mogą być groźne dla małych dzieci, szczególnie otwarte tereny, takie jak pola, łąki czy lasy. Zawsze miejcie dzieci w zasięgu wzroku.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wrocław Nasze Miasto (naszemiasto.pl)
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.