RAK
    Nowe unijne przepisy uderzają w firmy odzieżowe. Eksperci mówią o lukach prawnych

    Nowe unijne przepisy uderzają w firmy odzieżowe. Eksperci mówią o lukach prawnych

    619 odsłon
    Nowe unijne przepisy uderzają w firmy odzieżowe. Eksperci mówią o lukach prawnych

    Od 19 lipca w Unii Europejskiej zaczynają obowiązywać przepisy zakazujące niszczenia niesprzedanych ubrań, butów i akcesoriów. Mimo to w Polsce wciąż brakuje krajowych regulacji, które umożliwiałyb...

    Jak opisuje "Rzeczpospolita", nowe rozporządzenie UE 2024/1781, znane jako ESPR, ma na celu ograniczenie praktyki niszczenia nadwyżek odzieży, która do tej pory była dla firm bardziej opłacalna niż ograniczenie produkcji. Choć od przyjęcia przepisów minęły już dwa lata, polski ustawodawca nie przygotował jeszcze ustawy określającej sankcje za łamanie zakazu. W efekcie, mimo obowiązywania unijnych regulacji, nie ma w Polsce jasnych narzędzi prawnych do karania przedsiębiorstw, które nie dostosują się do nowych zasad.

    Ministerstwo Rozwoju i Technologii podkreśla, że rozporządzenie ESPR jest wiążące i bezpośrednio stosowane we wszystkich krajach członkowskich UE od 18 lipca 2024 r. Dla dużych firm zakaz zacznie obowiązywać od 19 lipca 2026 r., a brak krajowych przepisów nie zawiesza ani nie znosi tego obowiązku. Resort przypomina również, że przedsiębiorcy muszą raportować liczbę zutylizowanych ubrań oraz powody ich utylizacji, a od 2 marca 2027 r. stosować się do szczegółowych zasad sprawozdawczości i przechowywania dokumentacji przez pięć lat. Od 19 lipca 2026 r. zacznie także obowiązywać rozporządzenie delegowane dotyczące wyjątków od zakazu, obejmujące m.in. produkty niebezpieczne lub podróbki.

    Brak sankcji, brak skuteczności?

    Bartosz Piątek, radca prawny i Counsel w PwC Legal, w rozmowie z "Rz" zwraca uwagę, że choć rozporządzenie ESPR nakłada na przedsiębiorców konkretne obowiązki, to szczegółowe zasady egzekwowania i sankcje zostaną określone dopiero w polskiej ustawie. Według niego, brak krajowych przepisów nie oznacza, że zakaz będzie martwy, jednak bez jasnych narzędzi prawnych trudno będzie karać firmy łamiące nowe zasady. Piątek podkreśla, że nie jest to pierwszy przypadek, gdy polski ustawodawca nie zdążył z wdrożeniem unijnych regulacji na czas.

    Ministerstwo Rozwoju i Technologii zapewnia, że prowadzi intensywne prace nad ustawą, która określi właściwości organów kontrolnych oraz system sankcji administracyjnych za nieprzestrzeganie przepisów rozporządzenia 2024/1781. Resort zaznacza jednak, że mimo braku krajowego aparatu sankcyjnego, firmy powinny już teraz działać zgodnie z obowiązującym zakazem.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    PwCBuilding trust in society