
"Przestrzeń do obniżki stóp w najbliższych 2-3 kwartałach jest ograniczona" — oceniają ekonomiści mBanku. Z większym optymizmem patrzą na tempo wzrostu polskiej gospodarki w przyszłym roku.
W ostatnich dniach w centrum uwagi ekonomistów znalazły się nowe prognozy inflacyjne NBP i "gołębie" wypowiedzi prezesa Adama Glapińskiego. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
"Zachęciły nas do dwóch zmian w naszym scenariuszu makro" — przyznają ekonomiści mBanku. "Oczekujemy obniżki stóp, ale dopiero w trzecim kwartale 2027. Zrewidowaliśmy prognozę wzrostu PKB na 2027 r. do 2,7 proc. z 2,4 proc." — wskazują.
W raporcie czytamy, że lipcowa projekcja była pierwszą, która uwzględniła skutki wojny na Bliskim Wschodzie. W ocenie ekonomistów zaprezentowane liczby są dalekie od alarmujących, a słowa płynące z ust prezesa Glapińskiego sygnalizują rosnące przekonanie, iż moment kolejnej obniżki stóp procentowych zbliża się wielkimi krokami.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Niespecjalnie różnimy się od NBP, jeśli chodzi o bieżący rok, zarówno pod kątem inflacji bazowej, jak i szerokiego koszyka CPI. Obraz jednak zaczyna zmieniać się począwszy od 2027 r., kiedy to nasza prognoza zakłada wolniejszy spadek inflacji ogółem i szybszy spadek bazowej części koszyka" — czytamy.
| mBank