
Rząd USA tworzy własną flotę samolotów w celu usprawnienia procesu deportacji.
Inicjatywa ta stanowi kolejny krok w dążeniach administracji Donalda Trumpa do rozbudowy infrastruktury służącej egzekwowaniu przepisów imigracyjnych. Zamiast polegać wyłącznie na czarterowanych maszynach, Departament Bezpieczeństwa Krajowego — jak wynika z opublikowanego komunikatu — podejmuje działania zmierzające do stworzenia własnej floty powietrznej, przy jednoczesnym zleceniu obsługi lotów podmiotowi zewnętrznemu — pisze Bloomberg.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego rozpoczyna poszukiwania firmy, która zajęłaby się obsługą maszyn wykorzystywanych do lotów deportacyjnych, reagowania w sytuacjach kryzysowych oraz transportu wysokich rangą urzędników.
W tym tygodniu resort zwrócił się do przedsiębiorstw lotniczych z prośbą o przedstawienie sposobów eksploatacji i konserwacji floty, która miałaby obejmować:
W publikacji przedstawiono założenia operacji umożliwiającej loty całodobowe obejmujące misje krajowe i zagraniczne.
Wykonawcy mieliby zapewnić pilotów, drugich pilotów i personel pokładowy, a w razie potrzeby także pielęgniarki pokładowe oraz personel ochrony. Zapytanie to stanowi element rządowego rozeznania rynku, poprzedzającego ogłoszenie formalnego postępowania przetargowego na realizację kontraktu — pisze Bloomberg.
Zgodnie z komunikatem maszyny miałyby obsługiwać loty związane z deportacjami i dobrowolną repatriacją, transportować zespoły reagowania kryzysowego, przeprowadzać ewakuacje medyczne i inne misje wysokiego ryzyka, a także przewozić wysokich rangą urzędników resortu podczas podróży związanych z zapewnieniem ciągłości funkcjonowania władz oraz misji dyplomatycznych.
Obecnie większość lotów deportacyjnych organizowanych przez Urząd ds. Imigracji i Ceł (ICE) odbywa się na pokładzie prywatnych maszyn wynajmowanych od zewnętrznych wykonawców.
Przedstawiciele resortu wskazywali wcześniej, że posiadanie własnych samolotów ograniczyłoby zależność agencji od firm czarterowych i pozwoliło obniżyć koszty w dłuższej perspektywie.
Trump uczynił deportacje kluczowym elementem swojego programu. Tempo działań pozostaje jednak znacznie poniżej założonego celu, jakim jest deportacja miliona osób rocznie.
Administracja wielokrotnie wywierała na ICE nacisk, by zwiększyć liczbę aresztowań, rozszerzyć możliwości w zakresie przetrzymywania zatrzymanych oraz przyspieszyć procedury ich wydalania z kraju.