
Nigdy wcześniej nie myślałem, że dyskryminacja ze względu na wiek naprawdę istnieje — aż do momentu, gdy zacząłem chodzić na rozmowy kwalifikacyjne po pięćdziesiątce.
Poniższy tekst w formie pierwszoosobowej powstał na podstawie rozmowy z Michaelem Shmarakiem, 56-letnim specjalistą ds. komunikacji i PR z Northbrook w stanie Illinois. Artykuł został zredagowany pod względem długości i przejrzystości.
Uświadomiłem sobie, że się starzeję, gdy zobaczyłem coraz więcej siwych włosów, a moje córki powiedziały: "Tato, może powinieneś rozjaśnić włosy na blond". Pomyślałem wtedy: "No dobrze, chyba naprawdę mam kłopoty".
Mam 56 lat i od 2024 r. nie udało mi się znaleźć pracy na pełny etat.