
Agnieszka Waś-Turecka — Maj przyniósł wyraźne ochłodzenie na polskim rynku nieruchomości. Po chwilowym, marcowym ożywieniu, sprzedaż nowych mieszkań w większości największych metropolii zaczęła spadać. Jedynymi oazami wzrostu na deweloperskiej mapie Polski pozostały w ostatnich tygodniach Warszawa oraz
Maj przyniósł wyraźne ochłodzenie na polskim rynku nieruchomości. Po chwilowym, marcowym ożywieniu, sprzedaż nowych mieszkań w większości największych metropolii zaczęła spadać. Jedynymi oazami wzrostu na deweloperskiej mapie Polski pozostały w ostatnich tygodniach Warszawa oraz Trójmiasto.

Sprzedaż nowych mieszkań rośnie w Warszawie i Trójmieście (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Rząd zwija pakiet CPN tuż przed wakacjami. Za jaką cenę pojedziemy na urlop?
Jak wskazał cytowany w raporcie portalu RynekPierwotny ekspert Marek Wielgo, część kupujących przyspieszyła decyzje zakupowe po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, obawiając się wzrostu kosztów kredytów hipotecznych.
Jednocześnie maj był trzecim z rzędu miesiącem spadku zdolności kredytowej, co mogło skłonić część potencjalnych nabywców do odłożenia zakupu mieszkania.
W maju Warszawa i Trójmiasto były jedynymi metropoliami, w których deweloperzy zwiększyli sprzedaż mieszkań. W stolicy liczba sprzedanych lokali zwiększyła się o około 3 proc., do 1.488 mieszkań, natomiast w Trójmieście wzrosła o 4 proc., do 566 mieszkań w stosunku do kwietnia.
Z kolei w Krakowie sprzedaż spadła o 14 proc., we Wrocławiu o 2 proc., w Poznaniu o 8 proc., a w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii aż o 30 proc.
Mimo słabszego popytu podaż mieszkań pozostaje wysoka. W Warszawie na koniec maja deweloperzy oferowali około 17,3 tys. mieszkań, w Krakowie i Trójmieście po około 11,7 tys., a we Wrocławiu około 11,2 tys. lokali. Zdaniem ekspertów, duża podaż skutecznie ogranicza presję na wzrost cen.
[

Niemcy oddały Polsce „skarby” zagrabione podczas wojny. M.in. pierścień Jagiellonów](/news/rekopis-gaude-mater-polonia-i-pierscien-zygmunta-starego-wrocily-z-niemiec-do-polski)
[

Polacy mówią, że jest „super”. Gdy badacze zaczęli drążyć, prawda okazała się inna](/news/badania-pan-polacy-deklaruja-dobre-samopoczucie-ale-w-szczegolach-ukrywaja-kryzysy)
[

Sztuczna inteligencja zwalnia ludzi? Co tak naprawdę dzieje się na polskim rynku pracy](/news/wplyw-ai-na-rynek-pracy-w-polsce-firmy-czekaja-na-wyroki-sadow-i-przepisy)
Najdroższym rynkiem pozostaje Warszawa, gdzie średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania wynosiła w maju 19,9 tys. zł. W Krakowie było to 17,2 tys. zł, w Trójmieście 17,8 tys. zł, we Wrocławiu 15,4 tys. zł, w Poznaniu 14,2 tys. zł, w Łodzi 11,6 tys. zł, a w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii 11,2 tys. zł.
Eksperci zwracają uwagę, że bardziej miarodajnym wskaźnikiem pozostaje mediana cen metra kwadratowego, która w Warszawie wynosiła w maju 17,7 tys. zł, w Trójmieście – 17,2 tys. zł, w Krakowie – 16 tys. zł, we Wrocławiu – 14,4 tys. zł, w Poznaniu – 13,3 tys. zł, w Łodzi – 11,4 tys. zł, a w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – 10,9 tys. zł.
Portal podkreślił jednocześnie, że choć oferta mieszkań jest szeroka, kurczy się liczba lokali w segmencie popularnym, czyli o bardziej przystępnych cenach. Eksperci zaliczyli do tego segmentu w Warszawie, Krakowie i Trójmieście z ceną poniżej 17 tys. zł za metr kwadratowy, we Wrocławiu i Poznaniu – poniżej 14 tys. zł, a w Łodzi i w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – poniżej 11 tys. zł za metr.
W Warszawie liczba mieszkań oferowanych poniżej 17 tys. zł za mkw. była w maju o 18 proc. niższa niż na początku roku. Spadek odnotowano także w Krakowie.
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.