
Od dłuższego czasu niemiecki przemysł przypominał uśpionego olbrzyma, ale najnowsze dane sugerują, że maszyny wreszcie zaczynają pracować na wyższych obrotach.
Najsilniej odbiła produkcja dóbr kapitałowych (1,3 proc. m/m po -1,4 proc. miesiąc wcześniej), dóbr konsumpcyjnych (1,2 proc. vs 2,2 proc. ), budownictwo (0,9 proc. vs 0,3 proc. ) i energia (0,8 proc. vs 0,5 proc. ). Spadła natomiast produkcja dóbr pośrednich (-0,4 vs +1,4 proc. ) — wynika z danych Destatisu.
Urząd statystyczny podał, że źródłem odbicia był wzrost w przemyśle samochodowym o 3,6 proc. m/m po głębokim spadku o 5,1 proc. w kwietniu wcześniej. Silnie rosła także produkcja w kategorii "żywność i napoje" (o 1,3 proc. m/m vs 1,1 proc. miesiąc wcześniej) oraz metale (1,2 proc. m/m vs 1,9 proc. ). Mniejsze wzrosty odnotowały także branża chemiczna (0,5 proc. ) i komputery oraz elektronika (0,3 proc. ), podczas gdy spadła produkcja dóbr inżynieryjnych (-0,5 proc. po +1,2 proc. ) — wyliczają eksperci ING Banku Śląskiego.
Ekonomiści Banku Pekao dzisiejszy odczyt ocenili jako "całkiem dobry" i nieco bardziej optymistyczne, ale zwrócili uwagę, że ożywienie w niemieckim przemyśle jest wciąż na wczesnym etapie i a tempo bardzo powolne. Dodali, że niemiecki przemysł jest całkiem unikatowy na skalę światową, bo notował coś gorszego niż stagnację — aktywność spadała od lat. Zwrócili też uwagę, że nawet jeśli zanotowano jakieś symptomy ożywienia, to nie we wszystkich danych. Rozjazd pomiędzy danymi o nowych zamówieniach (trend wzrostowy) a produkcją przemysłową (spadkowy) razi od wielu miesięcy.
Produkcja przemysłowa w Niemczech od paru lat jest w stagnacji. | Destatis
Wybierz formę na pasku. Stanosky otwiera się z boku, pokazuje cenę i robi z tego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek.