
W Zatoce Gdańskiej powstanie drugi pływający terminal LNG (FSRU 2) — potwierdził minister energii Miłosz Motyka. — To jest de facto wejście Polski do ekstraklasy, jeśli chodzi o wejście Polski do g...
— Inwestycje w bezpieczeństwo nie mogą się odbywać na papierze. One muszą postępować — zauważył Motyka, mówiąc na terenie budowy infrastruktury, która będzie służyła obsłudze pływającego terminala LNG FSRU 2. — Polska nadaje ton nowej architekturze bezpieczeństwa energetycznego w regionie. (...) To jest gwarancja odporności gospodarki, poprawa zdolności importowych, wzmocnienie odporności całego regionu — dodał.
Motyka podkreśla, że największym zagrożeniem dla Polski i innych krajów nie jest wzajemna konkurencja, a "rosyjskie surowce zalewające Europę". — Ta inwestycja gwarantuje niezależność. Dzięki niej cały nasz region będzie mógł oddychać spokojnie pod kątem m.in. dywersyfikacji dostaw — stwierdził.
Sprawdź: Amerykańskie LNG zarabia na wojnie. Europa i Polska płacą rachunek
— Chcemy z Polski zrobić hub gazowy, który będzie odgrywał znaczącą rolę w regionie. Ta decyzja jest tego kluczowym elementem. Robimy to, by zwiększać nasze bezpieczeństwo energetyczne, bezpieczeństwo regionu oraz po to, by infrastrukturę, w którą inwestujemy, dała nam szansę na to, żeby ceny gazu w Polsce były niższe — zwrócił uwagę Wojciech Wrochna, sekretarz stanu w Ministerstwie Energii.
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.