
No dobra, słuchajcie, PARP znowu przedłuża nabór wniosków na dofinansowanie dla HoReCa. Termin macie teraz do 14 października. Fajnie, nie? Teoretycznie. Powiedzmy sobie szczerze, ile razy już słyszeliśmy o tych "cudownych" programach wspar
No dobra, słuchajcie, PARP znowu przedłuża nabór wniosków na dofinansowanie dla HoReCa. Termin macie teraz do 14 października. Fajnie, nie? Teoretycznie.
Powiedzmy sobie szczerze, ile razy już słyszeliśmy o tych "cudownych" programach wsparcia? Krajowy Plan Odbudowy, kasa z Unii... Brzmi pięknie na papierze. Tylko kurde, potem zaczynają się schody. Procedury, biurokracja, miliony papierów do wypełnienia. I w efekcie, realnie dostaje to garstka wybranych.
Oczywiście, nie mówię, że nikt nie powinien próbować. Jak masz czas i nerwy, to aplikuj. Może akurat się uda. Ale ja bym na waszym miejscu nie liczył na to, że ta kasa zbawi wasz biznes. Bo wiecie, jak to jest z obietnicami polityków i urzędników. Często kończy się na obiecankach cacankach.
Zresztą, popatrzmy prawdzie w oczy. Branża HoReCa ma teraz inne problemy. Inflacja, koszty energii, brak rąk do pracy... Dofinansowanie to miły dodatek, ale nie rozwiąże tych fundamentalnych wyzwań. Serio, żeby przetrwać, trzeba kombinować, szukać oszczędności, mieć pomysł na siebie. A nie czekać z założonymi rękami na mannę z nieba od PARP. Tyle w temacie.
Na podst. materiałów źródłowych
Ten artykuł to guz. Jeden klik i Stanosky robi z niego TWÓJ materiał — tekst, mem, rolkę albo kawałek. Cena w żetonach stoi na kaflu.