Mieszkańcy szczecińskiej dzielnicy Pogodno borykają się z problemem szopów praczy, które wchodzą do ich domów. Okazuje się, że usunięcie tych dzikich zwierząt wiąże się z koniecznością uiszczenia opłaty za ich odłów.
Trzy szopy pracze zamieszkały na szczecińskim Pogodnie w okolicach ul. Konopnickiej. Zdaniem naszej Czytelniczki, która zgłosiła problem, zwierzęta pojawiają się na prywatnych posesjach i próbują wchodzić do domów.
Nie są szczególnie agresywne ani uciążliwe, jednak szop pracz jest gatunkiem inwazyjnym, który zgodnie z obowiązującymi przepisami powinien zostać wyeliminowany ze środowiska. W praktyce najczęściej oznacza to jego odłowienie i humanitarne uśmiercenie, choć w wyjątkowych przypadkach zwierzęta trafiają do uprawnionych azyli. Na terenach miejskich zajmuje się tym łowczy, działający na zlecenie miasta, natomiast w przypadku prywatnych posesji sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Wchodzą na werandy, wspinają się po rynnach, rozmnażają i prawdopodobnie eliminują okoliczne ptaki.
Szop pracz próbował niedawno wejść do jej domu na Pogodnie, a zwierzęta zamieszkują także sąsiednie posesje. Trzy z nich zagnieździły się
Pełna treść artykułu dostępna w eKurierze z dnia 24-07-2026
Szczecin odławia coraz więcej szopów praczy. Pytania o humanitarne postępowanie
Źródło: Kurier Szczeciński (24kurier.pl)