![Nieumyte owoce leśne mogą być źródłem zakażeń [WIDEO, ZDJĘCIA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fetbqmwshkzabnrehgtcd.supabase.co%2Fstorage%2Fv1%2Fobject%2Fpublic%2Farticle-imports%2Fwire%2Fwire-nieumyte-owoce-lesne-moga-byc-zrodlem-zakazen-wideo-zdjecia%2F3595bd123c5c6356.jpg&w=1920&q=75)
Kuszą kolorem, smakiem, zapachem, ale mogą być też niebezpieczne dla zdrowia. W lasach i na ryneczkach trwa sezon na leśne owoce.
Królują maliny, poziomki, jeżyny i jagody. Nieumyte mogą być jednak źródłem zakażeń, między innymi bąblowicą - przypomina Małgorzata Kapłan, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Szczecinie.
- Mogą na nich znajdować się jaja bąblowca, tasiemca. Głównie przenoszą ją lisy. Te jaja tasiemca mogą znajdować się w środowisku i mogą znajdować się na owocach leśnych - mówi Kapłan.
Szczecinianie przyznają, że zbieranie i jedzenie owoców z krzaczka było kiedyś normą.
- Zbieram. Są pyszne, prosto z krzaka. - Tylko zjadam. - Od kiedy wiem, że są jakieś choroby w lesie, to nie zbieram jagód. - Ja nie zbieram jagód żadnych. Jem, w jagodziankach. - Teraz strach troszeczkę zbierać. - Wszystkie dzikie zwierzęta po tym chodzą, załatwiają się. Trzeba uważać, trzeba wszystko płukać - mówią Szczecinianie.
Na szczecińskich ryneczkach za kilogram jagód zapłacimy od 30 do 40 złotych.
Edycja tekstu: Michał Król